
"Rozwiązanie miałoby trafić m.in. do Chin, Iranu, Korei Północnej..."
Interesujące kraje. Podejrzewam że przez "przypadek", otrzymają walizkowe atomówki (uzbrojone i odliczające), a nie internet :D

Kolejny przykład amerykańskiej (i nie tylko) podwójnej moralności. U siebie 100% (auto)cenzura, medialne "poprawianie" rzeczywistości (chociażby fałszywe relacje CNN z wydarzeń w Trypolisie, które posłużyły między innymi jako uzasadnienie agresji na Libię), za to u innych... "to u was jeszcze nie ma demokracji? - no to już do was jedziemy!".
Na koniec polecam film znany jako "Revolution.com" - do znalezienia w necie. Mechanizmy te same, tylko udoskonalone technologicznie.
Dokładnie :)
Logi odczytane z zaatakowanego systemu (bank, wywiad, korporacja) wykażą że atak miał miejsce z komputera takiego to a takiego. Na właścicielu tego komputera będzie spoczywać obowiązek udowodnienia że to nie on dokonał ataku, biorąc zaś pod uwagę że cała transmisja przez jego komputer była szyfrowana nie będzie mógł tego zrobić.
Palnij się w łeb. Privacy Protector wysyła wszystko w formie zaszyfrowanej i na tym polega zabawa ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.