Buahaha, obrońcy prawdziwej demokracji. Zupełnie jak ten gościu od antykomor.pl - świętojebliwy obrońca wolności słowa, a zawartość strony okazałą się inna. Oczywiście gościa uniewinnili, by nie mieć na głowie krzykaczy z Amnesty International, obrońców wolności prasy, feministek, aktywistów gejowskich i ekoterrorystów.
Może i "Buahaha" ale mają troche racji bo to jest jak na razie jedyna grupa która próbuje bronić normalnych ludzi przed politykami i korporacjami.
Wogole to niema czegoś takiego jak prawdziwa demokracja ale może by była jak by ludzie mieli jakąś pięść do walnięcia w stół jak się robi nieciekawie
Mylisz pojęcia. Demokracja a wolność wcale niekoniecznie muszą iść ze sobą w parze (co zresztą dzisiaj możemy obserwować to coraz to częściej).
"Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad. Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!" (Benjamin Franklin)
Może i anonimowi to nie jest broń z górnej półki ani dużego kalibru, ale dla nas, takich mizernych owieczek jak my każda się liczy.

Wchodzac na ich IRCa mozna dostrzec pokoje o nazwach OpLibya, OpFreedom itp, a nie OpRozwalmySwiatowaGospodarke - wiec nazywanie ich terrorystami to raczej nie na miejscu
Ty Chopen idź wymień sobie uszy, a na początek wystarczy może umyć!

Internet pozmieniał trochę rzeczy.
Btw. pozdrowionka dla Bilderbergów ;)
http://bilderberg2011.com/
Ja rozumiem to tak.Ostatnim czasem chciano ocenzurować internet, wprowadzić nowe zabezpieczenia, odebrać "SWOBODY dla lepszego jutra, Wolności" rzecz jasna lepszej kontroli.
Ale zabrakło im powodów do tego by tak się stało. Stworzyli sami problem, czyli Anonymous
Sami namieszają, Sami znajdą lekarstwo na to, I będą mieli pretekst do tego żeby ocenzurować to i owo, wprowadzić zabezpieczenia pod pretekstem bezpieczeństwa. A my najwięcej na tym stracimy. tylko Teoretyzuje. ;] Fałszywa flaga inaczej.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.