Upierdliwy wierzyciel ma podstawy prawne aby żądać z Tobą kontaktu i wyjaśnienia sprawy, więc nie jest to stalking, chyba, że jego działania będą wykraczać poza granice tego co nazwiemy normalnym zachowaniem (np. zastraszanie, nasyłanie trzecich osób na Ciebie nie mających podstaw prawnych aby reprezentować kogokolwiek w sprawie, itd).
Druga sprawa z kwiatami, jest również prosta, jeśli Ty podchodzisz na ulicy do nieznajomej kobiety i oferujesz jej bukiet kwiatów grzecznie (ot chcesz być miły, wygrałeś parę baniek w totka) wówczas kobieta ta może oczywiście odmówić przyjęcia tych kwiatów, i dopiero twoje dalsze postępowanie może przerodzić sytuację w stalking bądź nie, jeśli będziesz grzeczny i miły, to i przez 10 minut możesz jeszcze próbować przekonać ją do przyjęcia kwiatów, ale jeśli będziesz coraz bardziej nalegał widząc jej opór, jeśli będziesz podnosił głos, zaczniesz grozić, to już będzie stalking.
Prawo to również dziedzina w której mózg jest wykorzystywany, po to są sprawy sądowe aby ocenić co jest przestępstwem a co nie.
Według mnie, ten przepis jest jednym z najbardziej potrzebnych w obecnych czasach i aż cud, że został w tak konserwatywnym kraju przyjęty w takiej formie, ale to bardzo dobrze.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.