Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~pmatulka

    Ja p******e... wykłucacie się o nazwę organizacji, zamiast cieszyć się że w tak zwanej zachodniej "demokracji" istnieje jeszcze instytucja która nie tworzy prawa pod dyktando kilku firm i myśli jeszcze o czymś takim jak prawa człowieka. Toż to trzeba browara za to wypić, a nawet i dwa!!!

    05-06-2011, 21:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~AnonimAnus
    [w odpowiedzi dla: ~pmatulka]

    browar to fabryka piwa, czemu serial Świat Według Kiepskich tak ogłupia ludzi?

    05-06-2011, 23:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~janpol
    [w odpowiedzi dla: ~aneczka]

    Sorry faktycznie pomyliłem skróty UN Human Rights Committee i agenda, która ja zastąpiła, UN Human Rights Council mają skrót UNHRC. Stałem się ofiarą własnej, osobistej literówki z pierwszego postu. Ale nie chodzi o literówki, tylko o SENS. Jeżeli autor artykułu pisze o przyjęciu WCZORAJ raportu, to należy się domyśleć, że jedyny jego (znaczy się autora) błąd to pomylenie "Committee" z "Council" co może świadczyć o braku znajomości angielskiego lub nadmiernym pospiechu i nie powinno przesłonić SENSU! A niejaki Zed (podobno znawca problematyki UN) wytacza artylerię i zarzuty, które dyskredytują autora i przez to SENS artykułu. Tak zrozumiałem pierwsze posty Zeda, czyli zastosowanie dobrej starej "proletariackiej" metody zwalczania "wrażych poglądów". A na to jestem szczególnie uwrażliwiony, stąd moja "gwałtowna" i może nie przemyślana do końca reakcja.

    A jeżeli kogoś interesują moje osobiste poglądy na te sprawy to mam PEŁNĄ świadomość, że od przyjęcia sprawozdania, do uchwały UNHRC, nie wspominając o rezolucji droga daleka. A do tego są na świecie kraje (niestety ważne) dla których nawet rezolucje UN to makulatura i ta cała dyskusja to tylko NIESTETY bicie piany! Dla nas ważniejsze jest stanowisko KE mówiące że:"...nie istnieje zasada, która sugerowałaby, że prawo do prywatności powinno zasadniczo być nadrzędne względem prawa własności lub odwrotnie..." (które też było przedmiotem dyskusji m.in. w DI onegdaj), co świadczy, że KE dostrzega problem ograniczenia podstawowych praw człowieka, kosztem praw np. koncernów wydawniczych i na co się (mam nadzieję, że NA TRWAŁE) nie zgadza! A swoją droga, w tym sprawozdaniu (A.HRC.14.23) moim zdaniem równie ważne są podniesione problemy dominowania jednej kultury w Internecie czyli, że Internet nie jest WYSTARCZAJĄCO obojętny kulturowo. Zgadzam się z przedmówcami, którzy uważają, że to dobrze, że takie problemy są zauważane i dyskutowane.

    Na koniec: nadal uważam, ze Wiki to nie ROZSTRZYGAJĄCE źródło informacji i chyba nie prędko zmienię zdanie ;)

    05-06-2011, 23:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~janpol
    [w odpowiedzi dla: ~janpol]

    Kurna zawracacie w głowie. Dla porządku ze skrótami:

    -UNHCR to United Nations High Commissioner for Refugees, ale też UN Refugee Agency (ds. uchodzców),
    -UNCHR United Nations Commission on Human Rights (śp od 2006r),
    -UNHRC: to United Nations Human Rights Council, która zastapiła UNCHR
    -Human Rights Committee to komitet ekspertów ds. przestrzegania Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. (Uff, jest jeszcze kilka kombinacji z liter C, H i R ale to faktycznie nie do końca może być usprawiedliwienie - niestety czasem szybciej pisze niż myślę ;) )

    Czyli dla zakończenia dyskusji co i komu się pomyliło: autorowi tekstu pomyliła się komisja z radą a mi pomyliło się wszystko na raz, ale będę się upierał, że nie chodzi o skróty tylko o SENS! A ten jest taki, że nie wolno dopuścić, aby interesy koncernów, pod przykrywką ochrony praw autorskich ograniczały PODSTAWOWE prawa obywatelskie i to niezależnie od tego co się komu pomyliło i nie wolno nikogo, kto o tym pisze wykpiwać pod byle pretekstem (co innego poprawiać) bo to jest społecznie szkodliwe!

    06-06-2011, 03:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Solo

    Dobra, wszyscy się tu już wypocili nad skrótami i jak kochana ONZ broni szarego ludka a nikt nie zastanowił się nad tym jaki to ma sens.
    Jak dla mnie to nie ma żadnego. Dlaczego korzystanie z komputera ma być prawem człowieka a np korzystanie z samochodu czy automatu do kawy już nie? Jak ktoś zapłaci, przestrzega prawa to niech korzysta, to jest usługa, komercyjna zwykła usługa a nie żadne tam prawo człowieka. Gdyby to był wniosek to mogę przestać płacić providerowi bo nie może mnie odciąć bo to moje prawo? Bzdura! Aż się boje podać inny przykład: jako ojciec czasem zabraniam korzystać moim dzieciom z internetu. Wychodzi na to, że łamię prawa człowieka! Nie wiem kto siedzi w tym ONZ ale ta decyzja jest nielogiczna i chyba ustawiona pod jakieś polityczne cele.

    06-06-2011, 12:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • marx
    m
    Użytkownik DI marx (537)
    [w odpowiedzi dla: ~Solo]

    Mylisz się, jakby ktoś zabronił ci korzystać z automatu do kawy lub mimo posiadanych uprawnień zabronił jeździć autem , albo zabronił oglądać TV to pogwałcił by toje prawa obywatelskie. Jakby ci zabraniali rozmów przez telefon to pogwałciliby Twoje prawo do swobodnej komunikacji itd, to samo z internetem.
    Czy uważasz że jakby np za przeklinanie, urzędnicy blokowali Ci telefon komórkowy to nie łamali by Twoich praw. Zamiast przeklinania można np sobie wyobrazić że umawiasz się z kumplem żeby wypić piwo nad wodą - co jest zabronione w miejscu publicznym, więc korzystasz z tel. do popełniania wykroczenia.

    06-06-2011, 12:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Wszystko ładnie tylko że decyzje ONZ nie mają żadnej mocy wiążącej. Jeśli ktoś nie będzie się nimi chciał przejmować to nie będzie i tyle. Nic złego mu się z tego powodu nie stanie.
    Jedynym prawdziwym (IMHO) powodem wydania takiej opinii jest chęć zwiększenia zaufania do tej martwej już instytucji.

    06-06-2011, 20:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy