
Niby fajnie, ale tak naprawdę chodzi tylko i wyłącznie o jedno: Google chce mieć więcej informacji o swoich "klientach" (których przeważająca większość nawet nie zdaje sobie sprawy że są non stop monitorowani).
Trochę już tego za dużo: historia wyszukiwania Google, GMail (czyli mają maile), Google Doc, Google Android/Latitude (czyli położenie GPS), Google Picasa (zdjęcia + rozpoznawanie twarzy), itd.
Teraz Google chce wiedzieć co, gdzie, kiedy i za ile jego klienci coś kupują.
Co będzie następne? Google Electric? Bo chyba jeszcze Google nie wie kiedy włączam/wyłączam światło w pokoju, albo otwieram lodówkę...
Danniello w 100% się z tobą zgadzam! Te usługi są fajne na pierwszy rzut oka, ale w praktyce ujawniamy WSZYSTKIE swoje prywatne dane... A co do światła w pokoju i lodówki to niedługo już też będą o tym wiedzieli ;/ (mówię o ostatniej konferencji Google I/O)
hehe, zabawne że ktoś powołał się na BitCoin - fajny artykuł o tej walucie był ostatnio na webhostingu, w kontekście narkotyków w sieci;)
A co do Google Wallet to my jesteśmy na TAK, sami zresztą o tym pisaliśmy, zapraszam :)
http://www.blog.(...)ortfela/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.