To dowodzi jedynie, że konieczny jest alternatywny root, pozostający poza kontrolą rządu USA.

Bez "przeciętnego Kowalskiego" nie będzie się opłacać robić pirackie strony gdyż generowany ruch będzie stanowczo za mały żeby na tym dobrze zarabiać.

wystarczy, że przeciętny kowalski zainstaluje sobie antyantypirackie rozszerzenie w firefoxie lub chromie i automatycznie zostanie przekierowany na nowy adres gdy wejdzie na przejętą domenę.
http://mafiaafire.com/
prawodawstwo antypirackie nigdy nie nadąży za piractwem i postępem technologicznym.
na marginesie śmieszne jest, rządowa agencja przekierowuje po kilku sekundach do filmiku na serwery prywatnej firmy. ciekawe ile google zapłaciło rządowi usa za reklamę serwisu youtube :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.