Nom. To już nie czasy kiedy naklepanie coś w Office czy innym ustrojstwie jest złotą kartą do pracy w firmie (jako sekretarka :P).
@AnonimAnus, ograniczony jesteś. Jestem użytkownikiem Linuksa od jakiś 10 lat. Od 4 lat właściwie nie korzystam już z niczego od Microsoftu (wcześniej, śmigając do szkoły czy na studia trzeba było mieć ten MS Windows i Office u siebie).
Ale jakoś nie uważam się za "tresowanego". Raczej za kogoś stojącego wyżej od wielu ludzi ze względu na to że potrafię się posługiwać 2 systemami operacyjnymi i oprogramowaniem na nie. Ich administracja też nie jest mi obca.
Ja bym się nie dał w pracy zapędzić do tego szajsu. Współczuję.
@AnonimAnus, do Windowsa ? Ta, pamiętam te czasy. Wirusy, problemy, kiepska stabilność, duże wydatki na licencje, wydatki na oprogramowanie antywirusowe itp, fatalna elastyczność, niewygodna praca, duże wymagania sprzętowe i "samo-zasyfianie" dysku przez system. Pieprzenie z dziesiątkami licencji. Pieprzenie z aktualizacjami oprogramowania. Koniec w końcu, rok pracy na Windowsie i nie nadaje się on do niczego innego jak ponownej instalacji. I dodatkowo ze względu na ilość zagrożeń, wirusów, rootkitów, trojanów itp, Windowsowi nie można ufać. Zwłaszcza jak robisz przelewy. Problemy, problemy, problemy...
Jak przenieśliśmy się na Linuksa to:
- komputer nadaje się do pracy po 15-minutowej instalacji
- system chodzi jak marzenie, nawet potrafił rozpoznać kartę graficzną i zainstalować sterowniki
- kilka obszarów roboczych to coś co potrzebujesz pracując z wieloma aplikacjami
- 2 lata i system chodzi równie dobrze co na początku
- system i aplikacje są aktualizowane razem
- licencja jest jedna a egzemplarz wypalony na płycie instalujemy na X maszynach
- zero dodatkowych i ukrytych opłat
- jest dostosowany do pracy z wieloma użytkownikami i ma system uprawnień który zapobiega nadużyciom czy wtrynianiu się pracowników między sobą
- jest bezpieczny. Szef maniak wsadza płytkę LiveCD do napędu by wykonać przelewy bankowe. I śpi spokojnie.
- Instalacja oprogramowania jest dziecinnie prosta i łatwa. Wchodzisz w centrum oprogramowania, zaznaczasz co trzeba, klikasz instaluj i za parę minut masz wszystko
Także dobrze znać oba systemy. Windowsa bo jeszcze wiele firm go używa i na pewno na niego traficie. Linuksa bo znać go warto. Nie mówiąc o tym że pracownik znający 2-3 systemy operacyjne jest więcej wart jak ten co siedzi na jednym i świata poza nim nie widzi.
Także w szkoleniach brać udział warto. Nie ważne czy ktoś się z nich śmieje czy nie. Zwłaszcza pracując na zachodzie, taki papier też jest ważny.
Tak, do Windowsa ;) O Linuksie nigdy bym nie napisał takich gorzkich słów.

"...Certyfikat ECDL jest uznawany w całej Europie i jest bezterminowy..."
...i poza połechtaniem ego, byciem ewentualną pozycją w CV, nic nie daje.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.