Też zauważyłem :)
Moje ulubione "straty producenta" liczone z założeniem (raczej wziętym z kosmosu)że na pewno jak nie spiraci to kupi :))
ps. Przez ostatni rok naraziłem kilku producentów gier na "straty" nie kupujac ich produktów po nominalnych cenach a czekając,aż się w klasyce znajdą... a co gorsza kupiłem jedną używaną grę na allegro (płącąc obcej osobie a nie producentowi). Czuję się przestępcą...
Nie odszyfrowali TrueCrypta tylko koleś podał im hasło. Dlaczego to zrobił? Żeby nie spaprać sobie papierów karą pozbawienia wolności na okres od trzech miesięcy do pięciu lat za przestępstwo z art. 239KK (utrudnianie śledztwa), a poprzestać jedynie na przepadku mienia służącego w popełnianiu przestępstwa oraz grzywnie. Mój znajomy miał podobną kolekcję w swoim domu, a złapali go na pajęczarstwie Cyfry bo był na tyle głupi, że podał swoje prawdziwe dane pośrednikowi. Policja zabrała mu notebooka i zwykłego PC (przepadł piec) i musiał zapłacić tylko za Photoshopa oraz Office'a.
Nie pisz o utrudnianiu śledztwa, w sytuacji kiedy postawią tobie zarzuty. Takie coś nie istnieje.
Art. k.k. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym [ciach] podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
[ciach]
§ 3. Nie podlega karze, kto, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub odpowiedzi na pytania, składa fałszywe zeznanie z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
Czyli można bezkarnie milczeć, a co więcej kłamać do woli.
Przeczytałeś w ogóle co cytujesz?
"Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym [...]"
Hasło do TrueCrypta to nie dowód. Dowodem może być chroniona tym hasłem zawartość. W tym przypadku nie obowiązują zapisy art. 233 KK.
Poza tym przy składaniu zeznań nie można "kłamać do woli", można odmówić odpowiedzi na pytania - nie czytałeś art. 233 paragrafu 2 KK.
Przeczytałeś art. 239 KK?
Jeśli odmawiasz zeznań w swojej sprawie, wciąż możesz zostać ukaranym za utrudnianie śledztwa. Karze z art. 239 nie podlega osoba, która kryje osobę najbliższą. Jeśli kryjesz sam siebie, masz problem.
@złośliwy, @Sorcerer i inni:
To jest trochę inna sytuacja niż przy plikach mp3, filmach i programach ściąganych z sieci, gdzie rzeczywiście trudno przełożyć ilość pobrań na bezpośrednie straty firmy.
Gość sprzedawał DVD, z dobrze podrobionym hologramem i pudełkiem, po cenie niższej niż "sklepowa", ale dalekiej od "za darmo". Ludzie którzy to kupowali CHCIELI kupić oryginał i byli najprawdopodobniej przekonani, że go kupują po okazyjnej cenie (bo przecież mogliby więcej oszczędzić ściągając pirata z sieci, prawda?). To nie markowy zegarek i ciuchy którymi możesz zaszpanować przed znajomymi nawet gdy masz świadomość, że to podróbki. Nie widzę ani okoliczności które by miały zmniejszyć wysokość strat na jakie naraził on producenta.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.