Chyba autor przesadził pisząc we wstępie artukułu, że "Wifi w samochodach staje sie niemal standardem" ;) Obecnie ma go troche ponad 170 tyś. samochodów na świecie ;) A do 2017 roku to jeszcze daleko ....a i wtedy liczba ponad 7 milionów to niewiele wobec całej liczby samochodów na świecie.
Ale dramaturgia jest ;)
No to kupisz programator za połowę z tej kwoty i upgrade :)
Chyba, że ktoś to złamie wcześniej i wystarczy jakaś "podstępna" piosenka na pendrive.
Więcej funkcji - bardziej skomplikowane systemy - więcej dziur - większe zainteresowanie hakerów.
Skończą się czasy komputera zalanego żywicą z wejściami na kable od samochodu i panelem dla użytkownika, będą montować prawdziwe komputery.
Nie zdziwię się widząc logo samochodowej wersji Androida/iOS/Windowsa w takim czymś.
I nie pojadę takim samochodem.
Wolę zwykły, którego nie będę musiał hackować (i jeździć ze strachem, czy czegoś nie spierdoliłem), żeby automatycznie nie wlepiał mandatów ("Człowiek demolka" ;) ) i policja nie mogła zablokować prędkości wyższej niż 30km/h jeżeli będziesz spierdalał (pamiętacie "Raport mniejszości"? ;) ).
Takie wifi+gps+gsm w samochodzie to śliska sprawa, z jednej strony - "nikt Cię nie okradnie, wiemy gdzie jest Twój samochód" z drugiej "przez 99% czasu samochodu używasz ty, więc będziemy wiedzieli gdzie lubisz chodzić, co jeść, itp."
Do obowiązkowego alkomatu w kierownicy za to nikt się nie pali, mały pożytek dla państwa, dodatkowe koszty itp. ale to już tak jak z blokowaniem telefonów i wieloma innymi rzeczami.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.