
Co prawda artykuł sponsorowany ( wystarczy zajrzeć w net, czym zajmuje się ta firma), ale tekst mówi o tym co faktycznie jest istotne, a nie każdy na to zwraca uwagę. Do firmy w której pracuję są wręcz konkretnie sformułowane maile, że ten musi wyjść do odbiorców z Warszawy i z województwa mazowieckiego z wykluczeniem Warszawy (do obu grup nieco inna treść). Klikalność jest naprawdę duża nieraz, gdyż sprawdzamy nie tylko to czy mail był odczytany, ale sprawdzamy na stronie wejścia z newsletterów czy maili. Zazwyczaj mailingi czyta około 80-90% adresatów i generują klikanie w liczbie 30-40% liczby posłanych maili minimalnie. Do tego klienci informują nas o tym, że na zamówione treści były odpowiedzi do nich, a więc działania przyniosły zamierzone efekty. Tyle, że my już mamy bardzo stargetowaną grupę odbiorców biznesowych, a nie jak wiele firm, które zbierają maile niewiadomego pochodzenia, czy wręcz kupują bazy bądź zamawiają w portalach masowych. Naprawdę zabawne jest posyłanie reklam przez wp czy onet do każdego jak leci. Przełożenie na zysk w porównaniu do wydanych pieniędzy jest minimalne, a na dodatek marka na tym zapewne ucierpi, bo będzie kojarzona ze spamem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.