
WOW odkryli Amerykę!!!
A tak poważnie:
Jak mam "napędzać konsumpcję" jak mam umowy o pracę na miesiąc lub 2?
Jak mam "napędzać gospodarkę" skoro moja wypłata zmniejszyła się o blisko 20% w porównaniu z wrześniem?
Jak mam "zmniejszać kryzys" skoro "przemysł handlowy" wykożystując STYCZNIOWE I LUTOWE podwyżki VAT podniosi ceny bardziej niż wskazywałby na to wyliczony index podwyżki VAT?
Jak rfirmy i konsumenci mają "zwiększać inwestycje" skoro RPP planuje lub podnosi stopy procentowe?
Ile osób jest w podobnej sytuacji?
Działania tego Rządu mogą być uznane za idealny przykład "krótkoterminowego łatania dziury budrzetowej" oraz "perspektywicznego pakowania kraju w kryzys gospodarczy".
Ironiusz: przecież powszechnie wiadomo, że Tusk za nic nie odpowiada. Poza mająteczkiem szemranego Rycha S. i florydzką wiilą przekreta Drzewieckiego..
Tusk rozreklamuje się w telewizji i radiu, i znowu wygra wybory, by ze swoimi specjalistami na ministerialnych stołkach kontynuować podwyższanie podatków biedakom. Jeśli zsumujecie obciążenia, jakim poddawana jest Wasza pensja (razem z obciążeniami po stronie pracodawcy) z obciążeniami ponoszonymi w przypadku kupowania produktów (obciążenia podczas produkcji, transportu, sprzedaży (podatki z pensji, ubezpieczenia, akcyzy, inne podatki)) i usług, to się okaże, że zostaje kilkanaście procent z pensji, których nie zabierają rząd i ubezpieczyciele. Innymi słowy prawie wszystkie pieniądze biedoty i średniaków trafiają do rządu i ZUS-u. A rząd sięga po jeszcze więcej. Szkoda, że nie do tej kieszeni, co trzeba.
Szanowni Państwo skupiacie się na ogólnym zarysie mikro-świata jakim jest Polska, zapominając że we współczesnym świecie nadeszła(podkreślam nadeszła,bo niektórzy jeszcze wierzą że nadchodzi)Globalizacja. Ceny towarów jak i usług są powiązane w dość znacznym stopniu z rynkami zagranicznymi, a każdy kto choć trochę pragnie włożyć wysiłku zauważy że ceny poszczególnych surowców wzrastają do niesamowitych poziomów. To sprawi że poszczególne korporacje będą musiały obniżyć swe zyski, aby utrzymać stały poziom cen na rynku. Lecz im dłużej to potrwa tym gorzej będzie, nastąpi również wzrost cen produktów, bo wiadomo z pustego to i Salomon nie naleje,firma zarabiać musi. Ceny podskoczą inflacja podskoczy, a zabawy takie jak wzrost stawek VAT tylko to przyśpieszą. Więc ogólnie kolorowo nie będzie. Ale proszę nie zwalajcie wszystkiego na władzę jedynie, bo i tu świat wariuje.

Podziękujmy Donkowi. Również za to że nas zadłuzył na kwotę, której nie spłacę do końca zycia. Każdego obywatela.
Kryzys w Polsce dopiero się zaczyna, wyższe ceny paliw, energii, żywności klimatyzacja, wody spowoduje zubożenie mniej zarabiającej cześci społeczeństwa, do tego trzeba dodać rosnące bezrobocie, pogarszającą się sytuacje firm, to może być kiepsko. Zieloną wyspą to już niestety byliśmy

"W grudniu ub.r. Indeks Nędzy dla Polski osiągnął poziom z kwietnia 2007 roku."
Irlandia też idzie w tył, więc jak najbardziej jesteśmy drugą.
Niestety.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.