Może to nie jest do końca uczciwe, ale skoro ludzie nie czytają, tylko bezmyślnie wysyłają, albo wierzą, że za kilka smsów za kilka zł można wygrać samochód, to sami proszą się o to, żeby ich wykorzystać.
A już szczytem naiwności jest wiara, że można coś wygrać wysyłając darmowego smsa.
Po prostu za darmo nic nie ma.
UKE apeluje, UOKiK nie robi nic.
Kpina.
Tu jest potrzebne zarządzenie z klauzulą natychmiastowej wykonalności i pokazowe kary.
Jak prezes tej samej Ery kazał kontrolerom czekać 90 minut - a potem grzecznie przyjął i wszystko czego chcieli dostarczył, UOKiK nałożył 139 mln zł kary.
Tutaj oszustwo oczywiste, poszkodowanych liczą w milionach, proceder uprawiany masowo od dobrego roku, a urzędy "apelują".

Czytałem na ten temat ostatni niechlubny artykuł o Erze. Ja np mam PLAYa i tam nie ma mowy o takich konkursach operatora.
I o to mam pretensję do mojego ukochanego państwa. Prokuratorzy doskonale wiedzą o takich praktykach, ale nie reagują, albo reagują zbyt późno. Przekręty z systemem losowej sprzedaży samochodów na raty, oszustwa deweloperskie, piramidy finansowe typu Skyline, nawet najgłupszy prokurator mógłby wyłapać je czytając codzienną prasę albo oglądając telewizję. Ale oni nie mają czasu ścigając przestępców od psiej kupy albo tych, którzy obrazili Ducha Świętego. To się nazywa państwem prawa – gdybyście nie wiedzieli.
Więcej na: http://ulotnerefleksje.blogspot.com/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.