
"(...)a jej działanie sprowadza się do wyświetlania uciążliwych reklam"
a czym to się różni od wyświetlania "uciążliwych" reklam w serwisach takich jak YT, w kinie przed seansem czy dołączanych do filmów na oryginalnych DVD (o czym kilka dni temu któryś z użytkowników już wspomniał).
imho niczym.
dlaczego więc jedno określa się mianem "szkodliwego" adwaru a drugie jest "legalną reklamą"
czy jedyna różnica polega na tym, że w pierwszym przypadku nie zarabiają organizacje ochrony praw autorskich a w drugim otrzymują swoją dolę ?
jeśli tak to chciałbym poznać rolę "ekspertów" z Kaspersky Lab :)
z resztą...
oczywistą rzeczą jest ich udział w działaniach na rzecz walki z TZW. piractwem,
nie podobają mi się jedynie te podchody do użytkownika.
można to nazwać manipulacją, można też nazwać zwyczajnym oszustwem.
zaczyna się więc zacierać róznica pomiędzy twórcami "szkodliwego" oprogramowania a twórcami "legalnego" oprogramowania, które to pierwsze zwalcza.

Eksperci z Kaspersky mają teraz inny problem:
http://thepi(...)RABE.RAR


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.