
@aaa, w gruncie rzeczy to klient utrudnił sobie życie wysyłając pisma do siedziby zamiast do biura obsługi klienta. Każdy kto pracuje w jakiejkolwiek korporacji wie, że ścieżka decyzyjna się sypie, jeśli w którymś momencie coś było zrobione niezgodnie z procedurą.
Opóźnienie pewnie pojawiło się, bo jakieś pismo przeleżało na biurku jakieś sekretarki trochę czasu zanim dowiedziała się ona, gdzie powinna przesłać je dalej.
Akurat wiem z pierwszej ręki, że pracownicy plusa mieli wytyczne i premie by zniechęcać, utrudniać przeniesienie numeru do konkurencji, więc nie zdziwiłbym się gdyby do takich sytuacji dochodziło na każdym szczeblu.

po tej ogromnej karze polkomtel pewnie sie już nie podniesie, ale poszkodowany klient za to dostał pokaźną sume odszkodowania.
ps. to by byl dobry komentarz gdybyśmy mieszkali w USA albo UK bo prawo w pl nie jest dla ludu jest dla ustawodawców-polityków, włąścicieli banków, ubezpieczalni ZUSu i innych którzy łupią obywatela w świetle "prawa". a obywatel ma prawo płacić i morde w kuble trzymać
No ale przecież odwołali się od 100tys kary wiec pewnie wstyd im w ogóle zapłacić. Nie chodzi o wysokość kary tylko że teraz każdy kto będzie miał problem z przeniesieniem numeru będzie wiedział co ma zrobić hehe
Myślę, że nie tylko pracownicy plusa mieli/mają taki prikaz. Moje przeniesienie z Heyah do GaduAir trwało 2 tygodnie. Jak się okazało Heyah nie odsyłała dokumentów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.