Unia Europejska przez finansowanie takich projektów próbuje za pieniądze podatników stworzyć iluzję Europy jako światowego lidera high-tech, ponieważ inne obszary gospodarki stały się tutaj już nieopłacalne. Ale to płonne nadzieje, bo high-tech rozwija się jak każda branża tylko tam, gdzie się to opłaca: Niemcy (duża baza know-how i wrodzony talent), Chiny (koszty), itp.. Z instytucji takich jak EIT+ korzyść mają tylko "specjaliści", którzy wraz z rodziną skaczą od jednego finansowanego projektu do drugiego. Ich główne kwalifikacje to umiejętność pozyskiwania funduszy. Reszta pracowników to studenci albo świeżo upieczeni absolwenci za średnią krajową. Vide http://www.eitpl(...)tyka/21/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.