W każdym w miarę cywilizowanym kraju na świecie jest domniemanie niewinności. Teraz wychodzi na to, że w imię walki z piratami, to prawo odchodzi do lamusa. Jak pokazał przypadek Viacom to autor musiał się bronić i udowadniać, że jest niewinny i zamieścił plik legalnie. Nie podoba mi się to...

obawiam się, że "eksperymentowanie nad udostępnieniem podglądu legalnych treści" grozi "zchłamieniem" youtube komercją na której braki nie możemy narzekać. dziwię się w tym wypadku, że google w ogóle płaszczy się przed światem antypirackim wysuwając taką propozycję.
jako no.1 powinni im rzucić rękawicę w pysk dając jednocześnie do zrozumienia (tym samym torując nową "jedynie słuszną ścieżkę") nieponoszenia odpowiedzialności za resztę świata.
oczywiście biorę pod uwagę fakt, iż w tej sytuacji trzeba będzie nieco odpuścić w dziedzinie ochrony prywatności ale i tak uważam, że się opłaci.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.