Niech sobie to za przeproszeniem w dup... wsadzą. Dzisiaj priorytetowa 1 kg paczka kosztuje 10 zł i idzie kilka dni.
Za 20 złotych mam kuriera i przesyłka jest u mnie następnego dnia po wysłaniu.
Jak skończy się monopol poczty to będą musieli zacisnąć pośladki bo z firmami takimi jak UPS, DHL czy In Post, które są świetnie zorganizowane nie mają najmniejszych szans.
Może kur.. wreszcie na 5 okienek w urzędzie będą czynne wszystkie a nie 1 czy 2.
Przyjacielu, niestety zawiedziesz się. Na Poczcie pracuje mnóstwo niepotrzebnych ludzi, głównie w biurach, dopóki te stanowiska istnieją dopóty będzie źle. A po drugie czas wielki otworzyć rynek i sprywatyzować tego molocha.
Tylko trzeba zmienić kretyński formularz. Spróbujcie tam wpisać dłuższy adres mailowy, tak aby PZO to odczytała i poprawnie wpisała. Na razie na kilka przesyłek do mnie moim PZO nie udało się to ani razu, choć podaję adres mailowy najkrótszy z możliwych. Adres mailowy może mieć do 32 znaków przed małpą, a po małpie także czasem jest dużo. A zmiana jednej literki powoduje niedotarcie maila. Na formularzu powinny być dla maila duże kratki jak na przelewach bankowych.
A czym to się różni od zwykłej paczki? Tym, że zamiast awizo w skrzynce wyślą mi maila? Raz miałam taką akcję że listonosz zadzwonił domofonem pod mój numer, ucieszona otwieram i czekam na przesyłkę... nie ma i nie ma... zbiegam na dół, w skrzynce awizo - nie zastano adresata ;-)
Potem wycwaniłam się i zaczęłam zamawiać do firmy. Poczta jednak po pewnym czasie mnie przechytrzyła. Nosić się nie chce, awizo zostawić już nie można pod pretekstem że nikogo nie ma, co zrobić?... Odesłać nadawcy, że nie ma takiego adresu! Za pierwszym razem zgłupiałam, przetarłam oczy, sprawdziłam 20 razy adres litera po literce i wspak, listonosz do firmy codziennie przychodzi a na ścianie budynku jest metrowej wielkości napis z nazwą firmy. W naiwności swojej uznałam to za jednostkowy przypadek. Wczoraj po tygodniu czekania na priorytetową! paczkę okazało się znów, że została odesłana nadawcy. Bezczelne okradanie klienta, pobieranie opłaty za usługę, której nie mają zamiaru wykonać. Poczty żadne "e" i "sre" przesyłki nie uratują, powinni to raz na zawsze zaorać. Ode mnie nie dostaną już ani grosza, lepiej dołożyć te parę złotych do przesyłki kurierskiej i mieć pewność, że dojdzie, niż wywalać pieniądze w błoto.
Haha - ciekawe, ile osób nabierze sie na taką usługę... Ginące i okradane paczki... Coś za łatwo załapuję się do tych 2% niezadowolonych klientów - po raz kolejny. Myślę, że bardzo podobna oferta firm kurierskich (np. DHL - dhlservicepoint.pl) będzie dużo bardziej atrakcyjna. Tym bardziej, że jest juz zintegrowana z alledrogo.
gadacie tak jakby poczta kradla wszystko i kazda rzecz jaka sie tam wniesie zostaje skradziona lub zniszcozna. Dla kogos kto ma zamowic z allegro cos na 3 miesiace to moze faktycznie sobie poswiecic 10 zl (100%) wiecej i raz poksuci sie na kuriera, nie mniej jak ktos w miesiacu korzysta z np 40 przesylek to dla niego jest to oszczednosc rzedu 400 zl - dla mnie dwie pary dobrych butow. Pozatym po to wlasnie jest polecony.

Ale co z tego, skoro na poczcie 99% ludzi oplaca rachunki nie mozna przez to wyslac paczki?
Problemem nie są produkty poczty czy ich brak, ale ich jakość. Co z tego że wprowadzą nowe produkty jak:
- nie da się odebrać paczki w sensownym terminie (na 3-4 okienka zwykle otwarte jedno i to rzadko cały czas),
- przesyłki doręczane pod adres nie są doręczane, w miejsce tego przychodzi awizo,
- przesyłki do firm nie dochodzą, mniej więcej połowa tych większych wraca z adresat nieznany (mamy kilka oddziałów, w każdym to samo),
- załatwienie czegokolwiek trwa godzinami (mam numerki z dwóch placówek gdzie jest 60-70 osób oczekujących).
Zdaje sobie sprawę, że to nie jest wina tylko pracowników, a głównie kiepskiej jakości zarządzających (zresztą to w Polsce norma nie tylko na poczcie). Jednak mnie jako klienta to nie musi interesować. Dlatego wybieram usługi kurierskie. Jak się wysyła za więcej niż 200zł miesięcznie to bez problemu da się wynegocjować krajową za 10zł netto. A przyjdzie następnego dnia do adresata, nieokradziona, niezagubiona i nie zmusi odbiorcy do stanie dwie godziny w kolejce żeby coś odebrać.
~jozef
Jak przez rok na tych 40 paczek miesięcznie kilka zginie, albo będzie uszkodzone szczególnie jak będzie to coś ważnego lub drogiego to stwierdzisz, że te 400 zł to żadna oszczędność i lepiej podpisać umowę z firmą kurierską niż męczyć się z pocztą.
Poza tym jak ktoś wysyła lub odpiera 40 paczek miesięcznie to raczej jest to osoba prowadząca jakąś działalność gospodarczą.
A w tym przypadku oszczędność 400 zł w miesiącu nie jest warta straconego czasu i nerwów. Bujania się na pocztę po byle gówno.
Chyba, że ma dużo czasu i mocne nerwy :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.