Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    Obecnie to najłatwiejszy sposób by kogoś wysłać do kicia. Wystarczy skorzystać z jakiegoś exploit'a na lukę zero-day (np. teraz jest jedna świetna dziura w IE), wgrać mu trochę pornosków z małymi dzieciaczkami, potem złożyć donos i fru z nim do mamra.

    20-11-2010, 14:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~roger
    [w odpowiedzi dla: OkropNick]

    Proponuję jako proof-of-concept zagrożenia podłożyć trochę pedo contentu na komputery naszych wspaniałych posłów, ministrów i policjantów, a następnie udokumentować zawartość i zgłosić anonimowo mediom i prokuraturze. Może wtedy jeden z drugim się opamiętają i zrozumieją, że podrzutka danych nie wymaga nawet specjalistycznej wiedzy, bo do wielu 0-dayowych exploitów dają szczegółową instrukcję obsługi... :-/ Tu nie chodzi o bronienie pedofilów tylko bronienie zdrowego rozsądku... :-/

    20-11-2010, 15:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    Też nie chodziło mi o bronienie pedofilów, a jedynie o to że posiadanie nie oznacza z automatu bycia pedofilem. Posiadanie powinno być jedynie poszlaką skłaniającą do grubszego zainteresowania się danym typem.

    20-11-2010, 15:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Brak
    m
    Użytkownik DI Brak (196)

    Tylko raczej mi nie powiecie że logowali się na te strony i są niewinni?

    Cóż nie jest problemem - podrzucenie narkotyków też...

    Zapewne na dyskach twardych i płytach znajdują się też inne materiały które wykażę śledztwo...

    Zresztą trzeba być ślepym aby nie widzieć że internet pracuje i ściąga coś wtedy kiedy nie powinien - lub kiedy mamy ograniczony download, no bo w jakiś sposób te materiały muszą do nas trafić - oznacza to że trzeba je jakoś ściągnąć i ktoś skądś musi je wysłać... To znaczy że można dojść do osoby która je ... wysyłała? Może warto zainwestować w firewalla który to wszystko skontroluje lub my będziemy mieli kontrole co gdzie kiedy się łączy ? ;)

    Zresztą nikt się w takie coś nie bawi - cyberprzestępcy chcą naszych pieniędzy, ofiara siedząca w kiciu za pedofilstwo na niewiele mu się przyda... Chyba że służby państwowe chcą w ten sposób kogoś uciszyć czy zniszczyć... Nie zajmują się tym - u nas wyciekło by to do prasy po 2 dniach...

    20-11-2010, 16:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)

    Biegli sądowi z zakresu informatyki dokonają oględzin zabezpieczonego sprzętu pod kątem zawartości treści pedofilskich. Po tych czynnościach możliwe będzie postawienie zarzutów właścicielom bądź użytkownikom zarekwirowanych urządzeń.

    To dobre jest, bo wynika z tego, że do postawienia zarzutów potrzebne są jedynie oględziny sprzętu przez biegłych - ich wyniki nie mają żadnego znaczenia.

    Akcie przeciw 'pedofilom' zostają uwieńczone sukcesem wtedy, kiedy policja zabiera jakimś ludziom komputery i nośniki danych.

    Ze pozwolę sobie na pytanie: jakim kretynem i potwarcą będzie pismak, który spłodził tę notatkę wtedy, kiedy biegli jednak nic nie znajdą na zawłaszczonych dyskach?

    Poziom dziennikarstwa w DI (jednak 'dzienniku') coraz bardziej przypomina ten z Faktu.

    20-11-2010, 16:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~adam

    Sukces ogłoszony to znaczy są już wyroki? Póki co to zatrzymano podejrzanych a sukces to będzie jak zostaną skazani przez Sąd.

    20-11-2010, 17:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~onoooooo

    Trochę mnie denerwują takie akcje.

    Zamiast szukać tych, co krzywdzą te biedne dzieci i kręcą te materiały, oni zamykają oglądających. Powinni identyfikować użytkowników, poddać ich inwigilacji, żeby sprawedzić czy nie molestują, szukać udostępniających.

    Nawet powinno się zachęcać ludzi, żeby wchodzili na takie strony. Może ktoś rozpoznałby miejsce, gzie kręci się te filmy i zadzwonił na policję. Z ulic znikłby gwałcicel.

    Ale cóż władze na świecie idą na łatwiznę.

    I też nikogo nie bronię.

    20-11-2010, 17:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~trzonek topora
    [w odpowiedzi dla: ~roger]

    > Proponuję jako proof-of-concept zagrożenia podłożyć trochę pedo contentu na komputery naszych wspaniałych posłów, ministrów i policjantów

    Posłowie (i zazwyczaj ministrowie) mają immunitet i możesz im co najwyżej cmoknąć, co do policjantów to psu ze złamaną nogą by się chciało to u nich szukać, znaleźć a tym bardziej opisać.
    Prikaz z góry jest prosty: bębnić w temat pedofilii tak długo aż w ramach prewencji bydło będzie na kolanach błagać swoich panów o cenzurę sieci i trzeba być naprawdę ślepym żeby tego nie dostrzec.
    A DI się do tej nagonki dołącza. Ciekawie czy tylko nieświadomie?

    20-11-2010, 18:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • marx
    m
    Użytkownik DI marx (537)

    któryś raz można przeczytać o akcji, zabrali kompy i tyle, ale co dalej? co znaleźli? jakie zarzuty ? jakie wyroki w końcu?
    mogli nawet zabezpieczyć 100 petabajtów danych i 1000 komuterów , ale to nie znaczy że mają jakieś dowody.
    bardzo dobrze że łapią tych oglądaczy dziecięcej pornografi jeśli ich nie będzie nie będzie też potrzeby nagrywania takiej pornografi.

    20-11-2010, 19:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • sig
    m
    Użytkownik DI sig (151)

    Hmm 22 zatrzymanych? Czyli ze 3 postawią zarzuty, a wyrok skazujący będzie góra 1 a i to wtedy jak ten pechowiec "podpadł" komuś kto cokolwiek z zakresu informatyki wie. Nie żebym był za pedofilią, ale ci którzy naprawdę się tym zajmują doskonale wiedza co to anonimizer i dlaczego domena .onion jest idealna do ich celów. Jak już wspomniano dowody nietrudno podrzucić, choćby jako "aktualizacje" do jakiegoś programu czy też samego systemu.

    20-11-2010, 20:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Czytelnik

    Czyli teraz specjaliści oglądają pornografię dziecięcą?
    Ciekaw jestem, czy osoby, które zajmują się ocenianiem tych zdjęć nie są pedofilami...

    20-11-2010, 23:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~filipsworks

    Hmm... "Biegli" pewnie jak zwykle nie użyją blockera i tyle będzie z zatrzymania.

    21-11-2010, 10:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~iss

    Sukces będzie dopiero, gdy będą wyroki skazujące dla twórców tych materiałów.

    Głupio tak się chwalić setkami przechwyconych nośników, gdy jeszcze nie wiadomo, czy cokolwiek na nich jest. A nawet jak już biegli coś znajdą, to to jest dopiero początek, a nie sukces.

    Czy polska policja nie zna powiedzenia "Nie dziel skóry na niedźwiedziu"?

    Straż Pożarna jakoś nigdy nie ogłasza sukcesu po odbraniu telefonu ze zgłoszeniem.

    21-11-2010, 11:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mmmmmmm
    [w odpowiedzi dla: ~filipsworks]

    Zawsze mnie ciekawi jakie to strony WWW przez które wpadają pedomiśki? No przecież nie TOR (.onion) :-)

    A i tak dyski pewnie szyfrowane truecryptem

    21-11-2010, 15:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • sig
    m
    Użytkownik DI sig (151)

    Ci torowi wpadli tylko raz, a i to dlatego że przy rejestracji w "torowym sklepie" z wiadomymi treściami podali "nie torowe" maile (czyli wpakowali się na własne życzenie). Policja przez współpracowników (wykrytych metodami tradycyjnymi. brali udział w tworzeniu wiadomych treści) dobrała się do admina, a wraz z nim do bazy danych klientów.

    21-11-2010, 19:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy