Nie pozostaje mi nic tylko podpisac sie wszystkimi czterema pod tym tekstem. Wszystkich tych 'pro' developerow stron powinno sie posadzic na pececie z procem < 1GHz na pokladzie, laczu 0.5Mbit i rozdzialka natywna 1024x768.... Niech wtedy sprobuja skorzystac ze swojej strony, czy taka dobra...
No tak, wszystko ładnie, pięknie. Wiemy, że taki np: Flash może powodować opóźnienie w ładowaniu, ale i tak na rynku jest tabun klientów, którzy chcą mieć strony wykonane w całości we Flashu i gdzieś mają dostępność. Tłumaczy im człowiek godzinę, oni kiwają głowami, mówią, że rozumieją, a potem i tak wracamy do punktu wyjścia. No i co mam zrobić? Robię "stronę" we Flashu bo jak nie to kilka tysięcy złotych weźmie konkurencja, która nie będzie truła dupska i gadała o jakichś dostępnościach. Konkurencja ma stronkę animowaną to i ja muszę mieć.
HTML5 jest odpowiedzią na większość bolączek, ale nie ma co liczyć na rychłą popularność w sytuacji kiedy w 2010 roku web devy testują strony pod IE6 i ślęczą nad hakami, żeby jakoś to wyglądało na tym trupie.
"Przycisk cofnij przeglądarki internetowej staje się nie tylko bezużyteczny, ale wręcz mylący, gdy mamy do czynienia z Multimedialną Trójcą."
Nieprawda. Można w prosty sposób dodać do flasha "obsługę" historii przeglądarki. Zrobiło to choćby 2advanced studios.
Jest mnóstwo tutoriali jak to zrobić, zapraszam na google.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.