To mechanika precyzyjna, w przeciwieństwie do atramentowego śmiecia z wtryskarki.
Musi być droższa, niestety.
A co do jakości druku - już 9 igieł daje ją bardzo dobrą.
A atramentówka? Właśnie szykuję się do wyrzucenia kolejnego "taniego" HP-ka, który czerwone drukuje na oryginalnych atramentach jako... brązowe.
To mechanika precyzyjna, w przeciwieństwie do atramentowego śmiecia z wtryskarki.
Musi być droższa, niestety.
A co do jakości druku - już 9 igieł daje ją bardzo dobrą.
A atramentówka? Właśnie szykuję się do wyrzucenia kolejnego "taniego" HP-ka, który czerwone drukuje na oryginalnych atramentach jako... brązowe.
Co to za artykuł ??
Merytoryczna analiza...
Drukarka igłowa nada się do firmy.
Wiele osób (w tym wielu przedsiębiorców) kojarzy drukarkę igłową z jakimś starym urządzeniem...
Chyba dzieci z gimnazjum.
Ciekawe czy autor widział kiedyś rejestr sprzedaży średniej firmy.
Żadna inna drukarka nie wytrzymałaby ciągłego drukowania 8h/dobę...Głowica parzy
~90 stopni i drukuje dalej.
Ceny tych urządzeń są wysokie bo dla nich nie ma żadnej alternatywy-mowa o OKI 3320...
artykuł rodem z programu gadget...
Nikt na tym nie drukuje map, ani rysunków technicznych tylko tekst, bo te drukarki to tego służą, to nie są zabawki, ale ktoś kto pisze artykuły powinien to rozumieć.
Mam sentyment do drukarek igłowych, ale ich czas się skończył. Oprócz niszowych zastosowań prawie wszędzie lepszym rozwiązaniem będą lasery.
Już ponad 8 lat temu, kiedy szybkie laserówki były koszmarnie drogie, zastąpiłem trzy ciężkie Brothery, jednym porządnym HPekiem. Pracownicy wystawiający faktury z ochotą podpisywali dwa razy więcej papierów. Dzięki temu 10 tysięcy faktur mieli wydrukowane w ciągu 2 dni, w ciszy - nie wspominam już o czytelności wydruków. Wcześniej drukowanie faktur to były 4 dni i 4 noce huczącego koszmaru, poranne niespodzianki, bo papier się zaciął, a jakie fajne było późniejsze rozdzieranie składanki...
@borgis: bo miałeś źle ustawioną.
co do tekstu, oczywiście, ale toner z chipem to koszt maksymalnie 30zł na 10 000 kopii przy zadruku 5%. Oczywiście jest to uzupełniacz, ale nie oszukujmy się, bardziej się opłaca i nikt nie płacze że traci gw oszczędzając tak wyraźnie.
Podpisuje się w stu procentach pod Jarkiem co do igłowych.
Co do popsutego HP takie rzeczy to miałem na zamiennikach, a sama marka zawsze przekonywała mnie o swojej solidności. Teraz zresztą było tak apropos dyskusji PRINTONOMICS gdzie szkolili właśnie z oszczędnego drukowania.
100zl do atramentowej? hahaha To chyba tylko chyba jak sie jest na tyle glupim i sie kupilo drukarke Lexmarka i sie kupuje originalny tusz. Ja mam Canona drukarke od lat. Jest bardzo wydajna i bardzi jestem z niej zadowolony i place za ten tusz okolo 10zl oczywiscie nie originalny canona tylko innej firmy, ktora robi tusz pasujacy do mojej drukarki. Jak mi sasiad powiedzial ze on prawie nie drukuje bo jego tusz to kolo 200zl kosztuje to po prostu mowe mi odjelo...a wszystko dlatego ze nie wiedzial co kupuje...
A ja mam też CANON SX400 Tusze drogie jak piorun. Kupiłem kiedyś zamiennik, podobno z tych lepszych jesli przy zamiennikach można tak mówić. Ledwo do gniazda to wcisnąłem. Oczywiście drukarka go nie widziała. Żeby to gówno wyjąć musialem użyć śrubokręta. Nigdy wiecej Canon. Pozatym jak na mój gust trudniejszy w obsłudze niż mój wcześniejszy stary LEXMARK
Zasugerowałem się poprzednią wypowiedzią. Nie Canon tylko Epson SX400


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.