
"Aplikacje na Facebooku zagrażają prywatności?"
"Facebook zagraża prywatności".
Fixed.
To zaledwie wierzchołek góry lodowej. Wielu webmasterów i programistów donosiło już, że znajdowali złośliwe skrypty szpiegujące w widgetach Facebooka powtykanych w setki stron w całym Internecie. Takie skrypty rozpoznają użytkowników Facebooka, nawet jeśli nie są zalogowani [po ciasteczku] i przekazują informacje o ich aktywności w Internecie [po jakich stronach łażą, jak długo, co tam oglądają itp.] do centrali Facebooka. Były też ujawniane [już kilka lat temu!] powiązania biznesowe Facebooka z agencjami wywiadowczymi USA [FBI, CIA] i różnymi podejrzanymi korporacjami.
Facebook jawnie i bez mydła wyłudza od użytkowników hasła do ich skrzynek e-mail i Skype pod pretekstem "łatwiejszego wyszukiwania znajomych". Dość, że jeszcze o hasła do kont bankowych nie pytają! [choć w sumie po co. mając dostęp do czyjegoś konta pocztowego można zdobyć dostęp do wielu innych serwisów, na których użytkownik jest zarejestrowany]. Gdyby normalny człowiek robił takie rzeczy, już dawno skończyłby za kratkami za phishing. Ale nie Facebook. Dlaczego? Może wywiadowcze znajomości i korporacyjni koledzy podsypujący kasiorką są wystarczającym wyjasnieniem?
Przemyślcie to.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.