Przeraża mnie jakość tekstów pisanych przez internetowych "dziennikarzy". Czy autor w ogóle przeczytał tekst po napisaniu choć raz? Poniżej przykłady:
"Który z operatorów wg ciebie dostarcza mobilnego internet najlepszej jakości",
"(21/28 Mb/s przy pobieraniu; 5,7 Mb/s przy ściąganiu danych)"
Zapominacie że operatorzy nie dają gwarancji pełnej prędkości, pełna prędkość jest dostępna tylko w większych miastach. Mało tego prędkość, prędkością ale np. Play nie zawsze pokrywa się z mapką zasięgu... I tutaj właśnie wchodzi to o czym pisze użytkownik szmergiell -> ludzi patrzą na cyfry zamiast na prawdziwą jakość. Zobacz Play niby daje dużo za mało ale jakościowo jest przeciętnie. W trasie nie idzie korzystać z ich internetu...
Czyli szybkość w play to średnio 91,3% wartości deklarowanej w umowie a maksymalnie osiąga ona 99,6% tego za co się płaci. Moim zdaniem absolutnie nie ma na co narzekać.
Podczas gdy w plusie nawet w najlepszym przypadku udaje się osiągnąć ledwo 60,2% szybkości podanej w umowie przy średniej poniżej 21%
Przecież wyraźnie masz napisane, że Politechnika wykonała test


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.