Niestety winne sa częściowo temu nasze obecne zdobycze techniki jak Internet i telefony komórkowe. Nic tak nie wqr...a na produkcji jak pogaduchy przez telefon. Co chwile ktoś odbiera telefony albo smsy. Nic nie pomaga, nawet wywieszka o zakazie używania telefonów. Najzwyczajnie należałoby wprowadzić zakaz ich wnoszenia na stanowiska, albo z miejsca zabierać premię. Jak zwrócisz uwagę to każdy wielce obruszony. Telefony, smsy można załatwić na przerwie. A jak ktoś z rodziny ma ważną sprawę to zawsze można zostawić telefon kontaktowy, a nie zajmować się odbieraniem przesyłki z allegro lub innymi duperelami typu co kupic na obiad. Mientkim waflem niektórym na takie sprawy schodzi godzina w pracy, zawsze to bliżej do wyjścia do domu... A jak się ma jeszcze dostęp do Internetu i zaciszny kąt to już całkiem jazda.
Na dostęp do "prywatnej komunikacji" zasługują ci co muszą spędzac sporo czasu w pracy. Jak ktoś ma regularne ~7-15 (15-23) to niech sobie inaczej zorganizuje życie (albo znajdzie inną pracę). Osobiście to zero tolerancji dla takich rzeczy.
@no_mercy, pracownik nie zwierze, nie może pracować przez 8h jak wół bez przerwy.
U mnie w firmie wprowadziliśmy testowo krótkie przerwy co 2 godziny (jakieś 20 min). Ogólnie pracujemy teraz jakieś 7 godzin w ciągu dnia. Nawet niecałe.
Wiesz co się okazało ? Na przestrzeni 4 miesięcy odkąd zostały wprowadzone pracownicy pracują lepiej. Wyszło na to że na tych przerwach nie tylko sprawdzą co jest na Allegro i wypiją kawę ale pogadają z kolegami, poradzą się, przemyślą coś itp.
Wyszło na to że średnia czasu jakie zajmują projekty które wykonujemy się skróciła (znaczy są zakończone szybciej) gdzie czas pracownika skrócił się o 5h w ciągu tygodnia i 20h w ciągu miesiąca (to 2,5 dnia roboczego).
Warto przetestować i zobaczyć czy się i u Was sprawdzi (kwestia branży). Efekty mogą być zaskakujące. Przy okazji pracownicy są bardziej zadowoleni ze swojej pracy.
Produkcja drogi Testerze to jednak nie robienie projektów. Jeśli ktos zaczyna się szwendać czy zajmowac bzdurami ktoś inny musi zapieprzać w tym czasie dwa razy bardziej (co oczywiście uderza najbardziej w tych sumiennych pracowników). Po drugie napisałem, że zabawa telefonami może mieć miejsce w każdej chwili. Pracownik może i nie wół, pracować przez 8h nie musi (tylko kto mu za to zapłaci), bo ma swoją ustaloną przerwę, nikt nie zapieprza na 110% cały czas tylko można czasem zwolnić, przystopować itd. nie jest to produkcja typowo taśmowa. jest to kwestia organizacji pracy i poszanowania współpracowników, a telefony jedynie co robią to tworzą chaos.
Pominę juz fakt pracy z substancjami niebezpiecznymi, które wymagaja przypilnowania i myślenia co się przy nich robi (reakcje chemiczne mało się naginają do siły woli). W najlepszym wypadku mozna narobić trochę mniejszych lub większych strat, w gorszych stracić kawał zdrowia lub życie (swoje lub cudze).
Czy na prawdę ciężko powiedzieć rodzinie znajomym "Jeśli macie sprawę a jestem w pracy, dzwońcie do mnie w takim, a takim czasie"? A tak mamy "wszyscy jesteśmy prezesami". I prawa jest taka, że w takim dziwnym systemie pracy po telefonem na produkcji celują ludzie głównie przed 30-tką.
Reszta jakoś normalnie wie kiedy korzystać z telefonu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.