Chciałoby się rzec - nareszcie ktoś zmądrzał. Pozostaje tylko pytanie o ceny. Ostatnio przeglądałem na chybił-trafił oferty dostępnych ebookow i w wielu przypadkach e-book kosztował tyle samo (a czasem nawet drożej) niż wydanie papierowe. No to w taki sposób się rynku nie zbuduje i nic nie pomoże narzekanie na piractwo. Moim zdaniem po odjęciu ceny druku i dystrybucji cena e-booka nie powinna przekroczyć 50-60 procent ceny wydania papierowego. No i wtedy jak nowości będą po 15-20 zeta piractwo samo zniknie.
Tak samo jak Qbus098 przeglądałem ostatnio ceny książek na Amazonie i z szokiem stwierdziłem, że ebooki są droższe od wydań papierowych (tych w miękkiej oprawie). Ale tak to już jest - Amazon kusił cenami sprzedając Kindle'a, bo nie ma kosztów druku, bo łatwiejsza dystrybucja itp. Teraz, jak Kindle sprzedaje się jak świeże bułeczki, ceny pójdą w górę, bo to wygodniejsze, bardziej mobilne itd. W Polsce może być podobnie.
Zostanę przy tradycyjnych wydaniach póki co, obawiam się jednak trochę cen po podniesieniu VAT-u. Już teraz książki do najtańszych nie należą...
@ziutek
No zobacz, drm-ów nie czyta? To zupełnie jak moja Milena :)
No i weź tu wytłumacz takiemu sprzedawczykowi że chcesz kupić książkę, chcesz mu zapłacić - tylko nie rozumiesz dlaczego on Twoich pieniędzy nie chce?
Tyle że Ty jesteś w tej lepszej sytuacji, bo możesz swojego iRexa sprzedać/wyrzucić/oddać biednym i zanabyć drogą kupna urządzenie które Ci ową książką kunsztownie drm-em zabezpieczoną wyświetli. Ja z moimi syntezatorami takiej możliwości nie mam...

Sam możesz policzyć: http://www.nexto.pl/?pid=24286


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.