POlska administracja funkcjonuje na Windows. Przykład idzie z samej góry, której ongiś szefostwo Microsoftu zafundowało pełne wyposażenie. Teraz dowiedzieli się o tym właściciele botnetów i penetrują nasze dane. Tylko całkowita wymiana systemów na Linuksa zabezpieczy nas przed paradowaniem wobec przestępców bez majtek.
Linuxa możesz sobie wsadzić w swoją POpapraną głowę. Linux nie nadaje się dla polskiej administracji bo to banda imbecyli a linux jest za trudny i gry na nim nie działają. Poza tym do obsługi systemów unixowych potrzebni są admini z prawdziwego zdarzenia a takich w polsce nie ma. Szczególnie takich co chcą pracować za śmieszne 10000 zł, kiedy zwykły nierób-urzędas w wawie bierze lekko w łapę ze 20000 zł.
faktem jest ze poziom wiedzy informatyków w administracji i samorządzie jest żenujący. Moje doświadczenia w tej materii napawają mnie smutkiem. Ta banda matołów w życiu nie poradzi sobie z samodzielnym wdrożeniem czegoś bardziej zaawansowanego.Wydając cudze pieniądze najłatwiej wdraża się drogie rozwiązania, bo i przedstawiciel firmy podzieli się kasą, poza tym wsparcie zapewnione, może się dalej zajmować wymienianiem papieru w drukarce Pani Krysi i podobnymi ambitnymi pracami.
Po co gry polskiej administracji? Linux to aż zanadto dla polskiej administracji. Oni przecież tylko potrzebują pakiet biurowy, to mają OpenOffice. Aplikację do administracji można zrobić przez przeglądarkę, jeśli jeszcze taka nie jest, no i mają wszystko czego potrzebują :D
kurde njus o jakims małym botneciku - ostatnio kolega powiązany z isi (pakistanski wywiad) oferowal mi baze danych 10gb loginow/hasel do polskich serwisow spolecznosciowych :D
oczywiscie nie skorzystalem, a nawet jakbym chcial to limit transferu mi na to nie pozwala :)
natomiast co do kompow w polskich urzedach.
wchodzi mi na stronie takie cos z *.sejm.gov.pl z win98 i ie6 a po niecalej minucie z takim samym refererem wchodzi mi cos z chin :D i tak srednio kilka razy w miesiacu z roznych rzadowych hostow a pozniej z chin :D
chyba komentowac nie trzeba :D...
Zainstalować coś skutecznego. Prosta i skuteczna rada. Niestety czasem reklamowane programy są "mało skuteczne" Zależy co złapałeś. Mnie czepił się ostatnio jakiś trojan i pomógł mi spyware doctor. Jak dla mnie świetny program radzi sobie. Najpierw sprawdź co trawi ci kompa. Może to właśnie jakiś spyware. W przeciwieństwie do wirusów tego najwięcej krąży po sieci.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.