Problem w tym, że posłowie sobie mogą chcieć nawet gwiazdek z nieba, a i tak nie mają nic do gadania. Tylko i wyłącznie KE ma tutaj prawo do podejmowania decyzji. Sejmiki wojewódzkie (np. Francja, Polska, Estonia) mogą sobie machać maczugami plastikowymi przed kamerą TVNu czy tam innego Le Monde
I bardzo dobrze, bo ten faszystowski bandytyzm musi zostać ukrócony!
Koncerny wydawnicze młócą gigantyczny szmal (z największymi prowizjami ze wszystkich branży na rynku) i... ciągle im mało. Gdyby ich roszczenia były uczciwe i społecznie akceptowalne, to nie mieliby powodu do tajniaczenia się z ACTA. Samo to, że próbuje się te regulacje ustalać bez wiedzy społeczeństw wprost wskazuje, że są one ZŁE (Zresztą czy chciwość może podpowiadać coś dobrego dla innych ludzi?).


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |