
Brzydzę się świata, w którym żyję, oraz coraz niebezpieczniejszemu rozwoju technologicznemu.
Zakładając, że mamy do czynienia z podobną sytuacją jak w przypadku danych przechwytywanych na lotniskach (wg amerykańskiego prawa służby mogą dokonać kopii danych z przewożonego sprzętu) gdzie są one później udostępniane amerykańskim przedsiębiorstwom, możemy się spodziewać że to prawda.
Szczególnie, że bez odpowiedniego wsparcia RIM nie zdobył by tak szybko rynku jak miało to miejsce.
Nie widzę tu jednak roli Izraela. Rozumiem, że w krajach bliskiego wschodu może mieć to znaczenie propagandowe, jednak wbrew pozorom współpraca pomiędzy służbami USA a Izraela nie wygląda tak jak się to przedstawia (jest o wiele "ostrożniejsza") - patrz przykład z iPadem.

"Nie wyjaśnił jednak, jaki miałby być cel tych działań. Stosunki na linii Waszyngton-Abu Zabi są bowiem poprawne."
W latach 1939-1941 stosunki pomiędzy III Rzeszą, a Rosją Sowiecką były więcej niż poprawne.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.