
w polsce to nawet do naszego konta bankowego mają dostęp "wszyscy" , jak trzeba to wyciągną ci pieniądze jak ze swojego, nawet nie będziesz wiedział za co, ot, pojawi się dość długi nr w tytule i tyle. TO to że wszyscy będą mieli dane do 'konta zaufanego' to wcale a wcale mnie nie dziwi
~MSP Już mają na przykład za rządów PIS CBA podpisało umowę (w zasadzie bez specjalnych podstaw prawnych) ze SKOKami o wymianie informacji, rożne służby (czytaj praktycznie wszystkie) maja dostęp do zus, krus, urzędu skarbowego, do kont w banku, do bilingów możliwości podsłuchiwania operacyjnego, lokalizowania komórek, monitorowana jest poczta (automatyczne sortownie logują kto do kogo) i po nowelizacji prawa telekomunikacyjnego nawet e-maile i wiele innych rzeczy. Ostatnio coś czytałem o umożliwienie żandarmerii wojskowej zakładania podsłuchów.
W kwestii prywatności w naszym świecie wielkiego brata to nie zmieni zupełnie nic.
A mnie zastaniawia sam początek "e-podpisu" za czasów postkomunisty (sic!) Kwaśniewskiego. Kto lobbował za firmami które miały zgrabić po kilkaset złotych od każdego Polaka za certyfikat podpisu potrzebny tylko... urzędnikom i biurokracji.
Ja swój własny podpis - nawet "hieroglif" - rozpoznam zawsze. Czy go rozpozna biurwokrata - to już nie mój problem i ani myślę za to płacić.
Nie ja jestem dla Państwa, lecz Państwo dla mnie - teoretycznie.

Ten zaufany profil nie jest przypadkiem naruszeniem prywatności?


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |