...innymi słowy, pies z kulawą nogą nie będzie prowadził e-kasyn z siedzibą w Polsce. Jeśli komuś się zachce to sobie postawi firmę (i serwery) choćby i w Czechach. No ale po co byłoby więcej pracy dla polskich informatyków i administratorów, po co jakieś wpływy do budżetu z okazji legalnie prowadzonego biznesu.
Oczywiście po jakimś czasie geniusze zauważą to, co przewidziałem powyżej - i wtedy... nie, nie, wtedy nie zniosą idiotycznych przepisów ale wprowadzą kolejny jeszcze gorszy. Jak choćby o obowiązku blokowania zagranicznych e-kasyn przez polskich providerów. A to jak wiemy bez cenzury sieci jest niemożliwe, czyli - czyli osiągną w końcu dokładnie to, na czym im zależało od samego początku. Voila.
Być może władcy tego Państwa nie wiedzą ale mamy jednych z najlepszych informatyków na świecie w połączeniu z polską kreatywnością omijania przepisów już jest rozwiązanie na te przepisy:) ja nie wiem w czym problem po co ograniczać jak można czerpać zyski z pełnej legalizacji, tak samo z podatkami im mniejsze podatki tym mniej ludzie kombinują i więcej ludzi płaci wychodząc z szarej strefie bo nie opłaci się ryzykować. Od lat 90 wszystko wymyślane przez kadencyjnych ludzi zasiadających w rządzie odnosi się tylko to czasu w którym są przy władzy. Ja bym był za tym że jeśli dana partia w ciągu 4 lat nie wykona minimalnego planu jaki deklarowała podczas wyborów musi oddać proporcjonalnie subwencję jaką otrzymała (podobnie dotyczy to pojedyńczych osób) ktoś deklaruje załatwie to i to a potem kiszka nic nie załatwił co gorsza nawet nie był w pracy oddaje całą kasę. Ludzie za dwie nieusprawiedliwione nieobecności w pracy wylatują na pysk a posłowie etc... przy 30 dniach tłumaczą się że mają dużo pracy i nie mieli czasu. Reforma ZUS i emerytów leży i kwiczy, wydatki na utrzymanie rządu wzrastają zamiast maleć, tysiące bubli prawnych, skarbowych i proceduralnych, absurdy ciągnące się od lat 90. Szanowni "politycy" jest co robić wszystko rozgrzebane wiem e-hazard, etc to fajne medialne tematy ale... co tam się będę rozpisywał:) przecież jak mi coś nie pasuje to sobie mogę wyjechać - ojczyzna jest tam gdzie Państwo dba o swoich obywateli a nie traktuje jak dojne krowy.
OK, tylko nie wracaj do nas, jak się rozchorujesz, a płać tysiące euro za prywatną służbę zdrowia w Niemczech, bo państwowa ci nie przysługuje.
"PAPA".

Rządy zawsze mają nowe pomysły, najczęściej gdy ludzie coraz bardziej domagają się, realizacji starych obietnic...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.