
Bardziej interesujące jest to, czy "system" to coś więcej niż kilka formuł, makr w arkuszu kalkulacyjnym.
Ciekawe, czy system jest oparty na wolnej licencji oraz czy gmina ma prawa do kodów źródłowych oprogramowania. Może się okazać tak, że system dbra o budżet gminy ale sam będzie kosztować bardzo dużo, bowiem tylko jedna firma będzie mogła oprogramowanie rozwijać i jaką sumę nie zaśpiewa za rozwój oprogramowania, taka suma bedzie zapłacona. Efekt Vendor lock-in się kłania. Może ktoś wie, jaką licencję zaproponowała firma tworząca system?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.