I powodzenia mi nie musisz życzyć. Jeżdżę od dawna tak i mam się dobrze. Widziałem wielu z prawkiem a bez rozumu. Tym bardziej szanuje jazdę ten kto prawka nie ma. Jak już je ma to myśli że pan drogi, pff.
Poziom idzie na dno, Panowie... Borgis ma swoje zdanie i tyle... po co te wyzwiska?
Elektronika oczywiście jest do podrobienia. Osobiście znam gościa, który na Ukrainie produkował chipy do bankomatów. Tylko po co? Oni i tak za każdym razem potwierdzają uprawnienia przez sieć. I o to się "rozchodzi"... Skoro i tak wiedzą, to dlaczego brak prawa jazdy jest takim przestępstwem? To jest raczej wschodnia tradycja. Są kraje, gdzie nie muszę mieć prawa jazdy... wystarczą uprawnienia. Mogę sobie je nosić dla wygody, ale nie muszę. Są też kraje, które obyły się bez dowodu osobistego i też jakoś działają - choć trzeba przyznać, że funkcję dowodu przejęły tam inne dokumenty. Nawet w Polsce można obyć się bez, co wiem z długiego doświadczenia.
Dziwi mnie to społeczne przyzwolenie na znakowanie, koncesjonowanie, chipowanie, wymogi pozwolenia na pozwolenie. Im bardziej na wschód, tym więcej takich rzeczy. I niestety ta mentalność jest teraz cechą wielu Polaków. Z tym, że rozumiem, dlaczego trzeba silnej ręki, by utrzymać w ryzach kraj wielkości ZSRR, ale w Polsce problemem nie jest potrzeba siły, tylko to, że chyba jednak nie jesteśmy jednym narodem i nigdy się nie pogodzimy.
A tak przy okazji tych praw jazdy. Jeśli osoba która jedzie samochodem (nawet jeśli ma OC!) nie posiada uprawnień (czyli na ma wcale prawka) spowoduje wypadek odpowiada za wyrządzone szkody, a jego OC ich nie pokrywa (znaczy się pokrywa, ale potem następuje egzekucja z majątku sprawcy).
Polecam mieć to w pamięci jeśli ktoś jeździ bez uprawnień bo po prostu któregoś dnia komornik zajmie mu majątek i idylla się skończy.
Co do poziomu, to jak już pisałem bardzo ubolewam nad tym, że DI ma tak jak fora IDG odpowiednik ramonesa/tada w postaci borgisa. Wiem że w niektórych trollowanie bawi, że DI do tej pory było od tego wolne, nawet podczas flame'ów.
Choć trzeba przyznać, że parę razy borgis napisał z sensem... może miał zły dzień?
Po warunkiem że jest z czego egzekwować, he he....z pustego i komornik nie wyegzekwuje:D
Trzeba umieć kombinować. I jeszcze ad vocem. Śmiem twierdzić że ci którzy jeżdżą a prawka/OC nie mają, jeżdżą ostrożniej.
Empirycznie nikt jeszcze tego nie udowodnił ale psychologicznie to bardzo proste. Masz prawko/OC - hamulce opadają - "jak coś się stanie, zapłacą z ubezpieczenia, jestem bezpieczny". Nie masz prawka/OC - STOP!- minimalizujesz ryzyko! Chętnie zobaczyłby krajowe statystyki ubezpieczeniowe jaki jest udział wypadków spowodowanych przez kierowców nieubezpieczonych/bez PJ w ogólnej liczbie wypadków.
Po prostu ludzie tak nawykli do koncesjonowania/licencjonowania/uzależniania wykonywania pewnych działań przez państwo że w ich umyśle nie mieści się ten kto postępuje inaczej. Kto nie z nami - ten przeciwko nam. I biada temu kto myśli inaczej. Niech każdy robi jak chce byle nie szkodził drugiemu. Co nie zwalnia nikogo z myślenia.
Pomijając ładnie palący się flame i kolejny powód do wymiany dowodów dodam tylko, że problem może leżeć całkowicie gdzieś indziej. W systemie informatycznym największym problemem jest użytkownik. Zobaczcie, że mówimy o bezpieczeństwie chipa, kawałka plastiku bądź dokumentu, a małą wagę przywiązuje się do bezpieczeństwa bazy danych. A pojawia się coraz więcej informacji o wyciekach bądź umyślnych wyniesieniach danych.
Obecne systemy mają jedną wadę, która jest ich zaletą, dublują dane, ale nie posiadają całej informacji o danym obywatelu.
Jak scalą bazę informacji osobistych, medycznych, ubezpieczeniowych i dodadzą do tego dane bankowe, to będzie kiepsko jak jednego dnia wycieknie kilka milionów rekordów, albo z drugiej strony, ktoś gdzieś zmieni sobie kilka informacji w danym ID i nikt się o tym nie dowie.
A co jest nie tak z "Parents' given names"?
>tak dla rozjaśnienia sytuacji dodam tylko, że nowe dowody będą udostępniane BEZPŁATNIE
co z tego, że bezpłatnie, skoro państwo za to zapłaci, czyli zapłacimy w podatkach
Tak właściwie to nie rozumiem dlaczego nie wprowadzić od razu (za jednym kosztem) mikrochipy wszczepiane pod skórę na nadgarstku. Koszt czipa mniejszy niż dowodu a można by nim obsługiwać wszystko (włącznie ze stacyjką samochodu). No i nie ma szans by go ukradli alby żeby go zgubić.