Nic nie rozumiem. :(
Z jednej strony Rząd robi skok na naszą kasę podwyższając VAT a z drugiej rezygnuje z zysków tam gdzie wszyscy inni te zyski gromadzą.
Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego "filantrop" któremu nie chce się wysłać przelewu z internetowego konta bankowego ma nie płacić za swoje lenistwo?
Jak słyszę, że coś jest z VAT zwolnione to źrenice rozszerzają mi się do powiek. Bo jeżeli ktoś sprzedaje coś ze stawką zwolnioną to ma pieprznik w dokumentach związanych z kosztami. Za ten VAT nieodliczony od kosztów zapłacą i tak abonenci. Cały temat może okazać się wielkim biciem piany.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.