krytykujecie rząd - i słusznie. Ale pamiętajcie że w waszych miastach rządzą układy, kolesiostwo i zatrudnianie niepotrzebnych urzędników według klucza rodzinno-znajomościowego. Niektórzy prokuratorzy i sędziowie nierzadko idą na rękę lokalnym lub centralnych układo-mafiom pozwalając okradać ten kraj. Przyglądajcie się swoim lokalnym strukturom. Przecież tusk nie zrobił tego zadłużenia sam w ciągu ostatnich trzech lat.
PIS i PO na pewno zmian żadnych nie zrobią. Żaden z ich kandydatów nie poruszał ważnych spraw przed wyborami choć było dla wielu oczywiste że zaraz podniosą podatki. I tak samo by było jakby rządził pis.
U mnie jest podobnie, na szczęście mam rodzinę w Belgii. Za sprzedane mieszkanie 55m kupiłem niewielki domek w Zaventem i jeszcze mi zostało trochę grosza na umeblowanie. Znalazłem już pracę za 2500 euro i chociaż moja żona nadal szuka to jestem pewien, że będziemy żyć jak ludzie i sobie poradzimy. Auto już przerejestrowałem (koszt 170euro i jeden dzień biegania, w Polsce to minimum 3 tygodnie bez łapówek) na Belgię o dziwo wystarczy mieć tam dom lub mieszkanie i praktycznie traktują cię jak obywatela.
Co inteligentniejsi ludzie już dawno wyjechali, zostali ci co się bali w tym i ja.
A tych co wracają do kraju jest naprawdę niewielu. A co do samych podatków to 22% było absolutnym makismum. Skoro przecietne wynagrodzenie to 1500 do reki to pomniejszając je o 22% vat'u konsumpcyjnego czyli umieszczonego w produktach przetworzonych to w rzeczywistości wynagrodzenie na rękę wynosi 1170 PLN. Gdzie tu miejsce na samochód, paliwo , telefon, opłaty za mieszkanie i telewizor. Jeśli zmieni się VAT to nawet staruszkowie nie będą mieli z czego abonamentu płacić skoro już teraz było z tym fatalnie. Zgodnie z krzywą Leffera o której PO nie chce słyszeć podniesienie podatków w społeczeństwie biednym doprowadzi realnie do spadku wpływów do kasy państwa, bo podatki trzeba mieć z czego płacić.
„Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji”.
Premier Drugiej Irlandii Donald Tusk w swoim expose z 23 listopada 2007 r.
Mam nadzieję, że Sejm, Senat albo Komorra uwalą podwyżki podatków.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.