
Jak czytam o takich pomysłach to mi się zimno robi z wrażenia. Za parę lat kierowcy będą tłumem idiotów, którzy bez kamery, różnych literek typu ABS, ASR, itd itp w ogóle nie będą potrafili prowadzić samochodu, a i z nimi wiecznie będą powodować wypadki...
Nie przesadzajmy, sam jestem zwolennikiem nauczania jazdy bez wspomagaczy, ale taka kamera czy czujniki to dobra rzecz. Choćby po to, aby zobaczyć czy cofając nam gdzieś nie włazi dziecko. Mieszkam na ruchliwym osiedlu pełnym maluchów i zawsze podczas robienia koperty mrozi mnie myśl, że jakiś maluch gdzieś tam wlazł a ja go nie widzę, bo tył samochodu mi zasłania.
Co do ABS, ESP uważam, że każde rozwiązanie poprawiające bezpieczeństwo jazdy jest wskazane, przecież i bez wspomagania można jeździć, tylko po co?

Można naciskać pedał inteligentnie, nie trzeba koniecznie jak głupi. :D
Większość ludzi i tak nie ma pojęcia jak działa ABS i np nie wie o tym, że wydłuża drogę hamowania na każdej nawierzchni innej niż niemiecka autostrada gładka jak stół. ABS powinien być wyłączalny, bo poza sytuacjami, w których jedziemy częściowo po śliskim jest zwyczajnie zbędny.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |