Wydaje mi się, że tutaj jest podobnie jak w przypadku Open Office. Jeżeli licencja na której portal otrzymał treść jest bezpłatna dla wszystkich to z tego tytułu nie ma opłat. To czy portal udostępnia potem te artykuły płatnie lub bezpłatnie nie ma znaczenia.
Państwo cię oszukuje oszukuj i ty państwo.
Skoro płacisz POdatki a oni sie z obowiązków publicznych nie wywiązują to rób tak samo. Jesteś rozgrzeszony.
Te ostatnie 2 zdania oznaczają, że jeśli serwis nie uzyskuje żadnych dochodów z reklam albo płatnego dostępu, a autor użycza tekstu bezpłatnie, wówczas nie uiszcza podatku.

No cóż - za komuny można było komuś pożyczyć normalnie gotówkę, a teraz zgodnie z przepisami od każdej takiej sumy powinniśmy płacić podatek.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |