Wydaje mi się, że tutaj jest podobnie jak w przypadku Open Office. Jeżeli licencja na której portal otrzymał treść jest bezpłatna dla wszystkich to z tego tytułu nie ma opłat. To czy portal udostępnia potem te artykuły płatnie lub bezpłatnie nie ma znaczenia.
Państwo cię oszukuje oszukuj i ty państwo.
Skoro płacisz POdatki a oni sie z obowiązków publicznych nie wywiązują to rób tak samo. Jesteś rozgrzeszony.
Te ostatnie 2 zdania oznaczają, że jeśli serwis nie uzyskuje żadnych dochodów z reklam albo płatnego dostępu, a autor użycza tekstu bezpłatnie, wówczas nie uiszcza podatku.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.