
~Sen ma dużo racji. Owoc zakazany smakuje najbardziej. Ja miałem kontakt z dużą ilością używek i co? Większość mnie nie interesuje już po pierwszym "skosztowaniu". Został jedynie alkohol w skromnych dawkach (średnio piwko na tydzień z koncentracją na miesiące letnie) i komputery z racji zawodu ( ale i przyjemności, bo oddzielam te dwa światy ).
Gdy zaś mowa o komputerach to wiedza ta może i jest, ale płytka, kreowana głównie wiadomościami, do których nieraz podchodzą bezkrytycznie, jeśli osoba pisząca nosi miano "znawcy tematu". Ja pisząc na pewnym dużym forum programistycznym (jestem tam modem) przypadkowo popełniałem jakiś drobny błąd czasem i poza zaawansowanymi i starszymi userami nikt mi błędu nie wytknął. Młodsi tylko płakali, że ten zniknął ale pojawił się inny. Nie mówiąc o sytuacjach, gdy ten sam błąd jest codziennie poruszany na nowo bo niemal nikt nie używa wyszukiwarki. Tak wygląda ostrożność dzieci w sieci: wiedza płytka, powierzchowna, są łatwe do manipulacji, nie sprawdzają otrzymanych informacji należycie, uważają się za ostrożne, ale to głównie oszukiwanie samych siebie. Wiele z nich idzie za tłumem, modą, bez zrozumienia tego co robią. Wystarczy, że wypowie słowa "autorytet", a bezkrytycznie będą je cytować i robić jak nakaże, mimo iż może to być bardzo niebezpieczne dla ich danych osobowych czy prywatności.

Ale "niespodzianka"! Dzieci uważają się za ostrożne! A czy kiedykolwiek w jakiejkolwiek dziedzinie było inaczej? :D Jak nie było internetu, to dzieci robiły inne głupstwa też uważając się za "ostrożne"...
Ale należy zauważyć że młode dzieciaki na ogół lepiej sobie radzą w sieci niż ich rodzice. Inna sprawa że sieć jest pełna stron XXX które na wiele spraw wyrabiają dzieciakom wypaczone wyobrażenie.
Gry komputerowe to nie problem. Dzieciaki traktują to jako rozrywkę. Nie widzę różnicy między graniem w Quake a lataniem za kolegą z plastikowym mieczem czy karabinem :-)
Alkohol i narkotyki ? W sieci można o nich przeczytać ale nie skosztować. A dobrze kiedy dzieciaki sobie poczytają bo kiedy zaczną szukać to więcej info znajdą PRZECIW jak ZA.
Nie wiem skąd głupie przekonanie rodziców że dzieciaki trzeba trzymać od wszystkiego z daleka. To jest właśnie powodem tego że próbują różnych rzeczy. Mi nigdy niczego nie zabraniano. Od pewnego wieku wychowywano mnie w przekonaniu że mam za siebie odpowiadać.
Nawet miałem okazję skosztować papierosy. I co ? I wiedziałem że nikt mi palić nie zabroni. Więc palenie przestało być kuszące a perspektywa śmierdzącego oddechu, pożółkłych palców i zaśmierdniętych ubrań mnie nie pociągała. Nie mówiąc o kasie jaka by mi szła na palenie.
Znowu moi znajomi z młodości którzy byli chowani pod kloszem palą jak smoki a co niektórzy ćpają.
Więc jeżeli ktoś z to czytających jest rodzicem to wiedzcie że to co zakazane jest najbardziej kuszące. Nie mówię że macie częstować fajkami dzieciaki ale kiedy przyjdzie wiek że zacznie ich to interesować - wyjdźcie temu na przeciw zamiast zatykać oczy i uszy krzycząc na nie i odgrażając że im nogi z du.. powyrywacie jak zaczną palić.
To tylko ich zachęci.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |