Podpis kwalifikowany to niezły wałek - jak zwykle u nas. Chyba tylko trzy firmy je wydają, a ceny z kosmosu - jak to w oligopolu. I jeszcze trzeba odnawiać co dwa lata (ciekawe dlaczego? ale wiadomo - kasa). I się dziwią, że nikt tego nie chce używać (na szczęście "liberały" jeszcze nie wpadły na to, by podpis uczynić obowiązkowym, ale to pewnie już niedługo).


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |