Wszystko zależy od działań marketingowych. Jeśli wmówi się ludziom , że tablet jest lepszy , to uwierzą i netbooki zostaną produktem niszowym. Podobnie ze smartfonami , osobiście uważam , że używanie wyłącznie ekranów dotykowych nie jest zbyt wygodne , ale niestety jestem w mniejszości i muszę się z tym pogodzić.
Netbooki nie zostaną wyparte w 100%, chociażby ze względu na istnienie klawiatury. Owszem, do iPada można podłączyć klawę po bluetooth, ale to jest dodatkowy zakup.
Cena iPada w USA to 600$. To dla nich niecały tydzień pracy dla przeciętnej osoby. U nas 2000 zł, czyli miesięczna pensja. Nie rozumiem, czemu nie dopisuje się w wielu tekstach coś w stylu "w warunkach Amerykańskich" bo one są INNE niż w Polsce.
iPad to inna liga, ale nie cenowa. Inna liga tabletów nawet, bo posiada system pierwszy tego typu na tabletach. Ale skoro iPhone jest do d**y, to czemu po nim powstało masę telefonów z dotykowym wyświetlaczem i podobnymi możliwościami? Pewnie z iPadem będzie tak samo.
Problem z klawiaturami w netbookach jest taki, że są bezużyteczne - równie niewygodne w pisaniu jak dotykowa w tablecie. Najlepszym rozwiązaniem jest chyba jednak to o czym ostatnio w rozmowie z jakimś dziennikarzem mówił sam Jobs. Do mikro-blogowania, czy prostych tekstów wystarczy dotykowa, do pisania dłuższych tekstów używamy PEŁNOWYMIAROWEJ klawiatury na bluetooth'ie. Netbook to bezsensowny kompromis - próbowałem na tym napisać parę stron tekstu i załamałem się w połowie. Netbooka nie kupię, prędzej tablet, choć patrząc na cenę, ipad w najbliższej przyszłości mi nie grozi :D no chyba że kupię w usa bez vat i uda się do Polski przywieźć...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.