Przydałaby się taka Karolowi który teraz jedzie na pustynię Gobi rowerem, choć tam to jedynie satelitarne telefony a i to słabo ponoć działa. www.wyprawyrowerem.pl
Świetny pomysł! nawet niezbyt skomplikowany a z punkltu widzenia marketingowego wręcz genialny - kończą się czasy ciemnego ludu któren akumulatorowy kwas wylewał pod płotem (u sąsiada;), ołów do skupu a plastik na kurnik ...w lesie:(
Teraz jest rozum w jaśniejszym stadium i zielona Nokia dałaby sprzedaż tym którzy mają mięśnie i rower, także w bogatych krajach.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.