A moim zdaniem świetny pomysł, tyle energii się marnuje, podładujesz przynajmniej komórkę, a tak to tylko się zmęczysz.

@borgis: będziesz musiał za to więcej zjeść i to nieraz produktów kupionych w niezbyt ekologicznych opakowaniach. To jest tak przemyślana ekologia jak tramwaje w mieście, co rzekomo nie zanieczyszcza środowiska, ale za to elektrownie muszą więcej dymić w nieco innym miejscu...
Eee... jesli cos juz kupuje to staram sie bez posrednikow, najlepiej od chlopa, prosto z natury - ale cicho sza bo unia zabroniła;D
A co do trucia - szlyszales o pojeciu "rozcienczanie zanieczyszczen"? Samochody produkują porownywalna ich ilosc co elektrownie ale rozprowadzaja sie po wiekszym obszarze a wiec maja mniejsza szkodliwosc.
Poza tym elektrownie dymic nie musza! Tak, w naszym kraju opartym na weglu tak na razie nie jest, ale jest jeszcze gaz, atom i odnawialne.
Eee... jesli cos juz kupuje lepiej bez posrednikow, najlepiej od chlopa, prosto z natury - ale cicho sza bo unia zabroniła;D
A co do trucia - szlyszales o pojeciu "rozcienczanie zanieczyszczen"? Samochody produkują porownywalna ich ilosc co elektrownie ale rozprowadzaja je po wiekszym obszarze a wiec maja mniejsza szkodliwosc.
Poza tym elektrownie dymic nie musza! Tak, w naszym kraju opartym na weglu tak na razie nie jest, ale jest jeszcze gaz, atom i odnawialne. I znowu, tramwaj z 50 osobami w dalszym ciagu truje mniej, chociaz zasilany energia z wegla, bowiem w przeliczeniu na 1 osobe nim podrozujaca jest czystszy niz persona jadaca samochodem i ciagnaca swoje 1500kg stali na kółkach.

Tylko czekać na wysyp ładowarek do każdego telefonu z inną wtyczką i do każdego modelu każdego telefonu i ze względu ma markę roweru... Czyli silnie sobie wyliczcie sami.
Jednym słowem żenada. Pół pokoju mam w ładowarkach i każda ma inną wtyczkę. W samochodzie nawet nie można naładować telefonu mając zwykły kabel USB, a co mowa na rowerze.
Świetny pomysł! nawet niezbyt skomplikowany a z punkltu widzenia marketingowego wręcz genialny - kończą się czasy ciemnego ludu któren akumulatorowy kwas wylewał pod płotem (u sąsiada;), ołów do skupu a plastik na kurnik ...w lesie:(
Teraz jest rozum w jaśniejszym stadium i zielona Nokia dałaby sprzedaż tym którzy mają mięśnie i rower, także w bogatych krajach.
Przydałaby się taka Karolowi który teraz jedzie na pustynię Gobi rowerem, choć tam to jedynie satelitarne telefony a i to słabo ponoć działa. www.wyprawyrowerem.pl


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.