
Pozywający to idioci - przecież mieli otwarte niezabezpieczone sieci, więc o co im chodzi? Lepiej by się zainteresowali co podejrzeli sąsiedzi, będący 24h / dobę w zasięgu sieci. Za samą głupotę powinno się skazać pozywających na grzywnę.
Co ty chrzanisz? A jak zostawię otwarty samochód to znaczy ze złodziejowi, komukolwiek wolno do niego wejść i roibić co chce, lub odjechac sobie? Pieronie jeden za duzo wypiłes dzisiaj.

Czytaj ze zrozumieniem. Jeżeli w publicznym miejscu na głos rozsiewasz informacje w żaden sposób nie zabezpieczone przed podsłuchaniem, to sam jesteś sobie winien, że ktoś mógł je podsłuchać. To tak jak byś z gołym tyłkiem w centrum miasta paradował a potem płakał, że ktoś Cię w negliżu sfotografował. Kradzież samochodu to coś zupełnie innego. Co do picia, nie oceniaj wszystkich swoją miarą - Twoje zdrówko! ;)
W dupach się pozywającym poprzewracało i tobie też borgis. Jeżeli na ulicy rozdajesz kserówki dowodu osobistego to nie jęcz że potem ktoś to wykorzysta. Pozabezpieczać swoje sieci powinni i czegoś się nauczyć ale co tam, toć to amerykańska mentalność, wydymać kogoś z kasy i stać się superhero narodu. Niektórzy słysząc o przypadkowym podsłuchaniu sieci zaczęli się zabezpieczać, innym widocznie wydaje się ze "zostali poszkodowani", tak, zapewne, są poszkodowani brakiem logicznego myślenia i kilkunastu punktów IQ wyciągając ich z pozycji pomiędzy popielniczką a słoikiem musztardy.
No to nie wiem już. Kobitki twierdzą że nawet jakby nago chodziły po ulicy to nikt nie ma prawa je dotknąć. Polemizowałbym z tym czy mają rację. ;D
Jak krowie na rowie: to ty nazywasz to zaproszeniem. Ja, ani zapewnie zwykły Kowalski, zadnego zaproszenia nie udzielam aby ktoś korzystał z moich prywatnych dóbr, i nie musze sie z tego nikomu tłumaczyć. A prawo polskie mówi na ten temat jasno. Wyzyskanie błędu w celu osiagniecia korzysci majatkowej jest przestepstwem i tyle.
Ale jak z ukradną a Ci tak "zabezpieczony" samochód. To nie łudź się że dostaniesz jakiekolwiek odszkodowanie ;)

Sprawę zachowan google powinno się nagłaśniać. i to nie tylko Street View, ale także Chrome czy Android. Czas wreszcie uświadomić ludzi jakie informacje pobiera google bez wiedzy użytkownika.
W naszym kraju nie byłoby to żadnym przestępstwem. Nie zostały złamane żadne zabezpieczenia. To że Amerykanie mają głupie prawo to już ich sprawa.
Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że ci dwaj Amerykanie specjalnie pozywają Google, żeby wyłudzić kasę, a ich sieci w rzeczywistości były zabezpieczone.
Kasa, misiu, kasa - przecież to jasne. Tyle że pozew u nich ma sens bo mają prawo precedensu, wiec jesli wygrają nastepni nie bedą mogli tego robić. Dlatego m.in nie warto sobie dupy takimi sprawami zawracać , a u nich tak. A o ich prawo się nie martw - konstytucję zmieścili na 2 kartkach z niewielkimi modyfikacjami do dnia dzisiejszego co swiadczy ze mają dobre prawo. Czego nie mozna powiedziec o naszym. W POlandzie wiezniowie maja lepiej i cieple obiadki niz zyjacy uczciwie ale biednie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.