
Nie do końca. Piractwo wynikające z biedy, a piractwo wynikające z mentalności to coś innego. W komentarzach piszą osoby jawnie, że są piratami, a zarabiają po kilka tysięcy i co z takimi? Wyrośli na piractwie lat 90 ubiegłego wieku i nie przyjmują, że za czyjąś pracę należy się zapłata. Najczęściej tłumaczą się piraceniem produktów drogich, nie zwracając uwagi na fakt, że jest to zazwyczaj specjalistyczne oprogramowanie, którego rozwój trwał długo i koszty powstania są liczone z wieloma zerami. tyle, że przy okazji zapominają, iż nawet rzeczy za kilka złotych też piracą, co już nie ma finansowego uzasadnienia. Bo po co kupować coś, co kosztuje 10-15PLN, skoro można to z sieci ściągnąć. To jest durna mentalność polaczka-cwaniaczka.
Ale piractwo to walka polityczna.
Tu nie ma co się szczypać będziesz zarabiać 12 eruo za godzinę przy podatku vat 15% możesz płacić za media. W przeciwnym razie wypnij się na prawo i etykę biznesu. Za pensję 800 PLN miesięcznie masz jeszcze płacić za muzykę i oprogramowanie - śmiech panowie, śmiech.
Pajace u władzy nie dostrzegają, że zjawisko piractwa to nic innego jak objawy niezadowolenia społecznego, wiadomo - biedny to złodziej bo obywatelem już nie jest. Najłatwiej jest to spłaszczyć.

Byłbym zapomniał... To jest tylko cp, a nie mv ;) A wedle tego co piszesz, nie masz nic przeciwko temu... nawet mimo faktu, że dane te noszą znamiona łamania prawa autorskiego, majątkowego i kradzieży danych włącznie z działaniem na niekorzyść finansową, straty moralne i jeszcze parę innych, w tym prawdopodobne zniesławienie (nikt nie wie, do czego te dane zostaną użyte). Czy takie spojrzenie na sprawę wystarczy, żebyś zauważył, że nawet NIE musiałem nic ukraść z Twojego domu, by doprowadzić do Twoich strat? Straciłeś bowiem dane newralgiczne oraz prywatne i być może jeszcze choćby zaufanie kontrahentów bez jakiejkolwiek ingerencji w Twoje dobra materialne. Nie straciłeś nawet jednego głupiego grosza podczas tego, ale straty są zupełnie innej natury w tym wypadku. Z oprogramowaniem nie jest identycznie, ale podobnie. Niby nic nie tracisz materialnie, ale jednocześnie bardzo dużo.

No tak, lekceważenie mnie (robocie) i przypisywanie mi ciężkich chorób (wodogłowie) to wcale nie ubliżanie mojej osobie...
I to, że coś jest dostępne w necie za darmo w sieciach wymiany nie znaczy, że to jest darmowe. Jeśli ktoś wkradłby Ci się do domu i skopiował zawartość dysku twardego i wszelkich nośników (komórki, pendrive'y, backupy) wraz z PRYWATNYMI danymi i umieścił to w necie to także byś się cieszył? Co z tego, że były tak zdjęcia Twoich dzieci (raj dla pedofilów zapewne), żony, dane firmowe, skarbowe, wraz z danymi zastrzeżonymi typu hasła do instytucji państwowych. Nawet byś nie zauważył tego do czasu znalezienia swoich danych w necie. Ciekawe czy byś był zadowolony z tego i czy Twoje interesy na tym nie ucierpiały.
thek:
po pierwsze to nic obraźliwego Tobie nie pisałem tylko "nie kopiuj", a po drugie - krótko i zwięźle - powtarzam, nawet gdybym był milionerem to NIE KUPIĘ programu, póki mogę go pobrać za darmo, więc producent nie traci na mnie, zmień więc mentalność. Niech sobie tworzą programy i sprzedają, nawet w wielu kopiach, ale nie za wszelką cenę (i po trupach!) i jeśli się nie opłaca to... zmienić totalnie branżę na coś, co się opłaca, np. hydraulika, spawanie? :-P Wybór jest spory.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |