
No nie, 'czytelniczy DI' nie są oznaczonym odbiorcą?
Nie zapominajmy, że DI jest tematycznym serwisem informacyjnym, budującym wokół siebie społeczność czytelników; umożliwiającym rozsyłanie swoich publikacji w formie automatycznej (RSS, Newsletter).
DI to nie WP czy inny Onet, który swoje treści dostarcza (poprzez www) nieoznaczonej grupie odbiorców. Czytelnicy DI są jak najbardziej oznaczonym odbiorcą.

Ich szczególnie przykrą specyfiką i charakterystyką jest fakt, że często dopuszczają się ich nie tylko wyspecjalizowani przestępcy, lecz również ludzie młodzi, którzy nieświadomi grożących konsekwencji „wypróbowują” swoją wiedzę i umiejętności informatyczne.
No ale przecież, żeby doszło do przestępstwa, to ci młodzi ludzie muszą działać w bezpośrednim zamiarze wyrządzenia szkody drugiej osobie lub w celu zarobkowym.
O ile ten drugi cel dość łatwo udowodnić, to tego pierwszego raczej nie można brać pod uwagę, kiedy mowa o wypróbowywaniu swojej wiedzy i umiejętności informatycznych.
Czy pan aplikant adwokacki został wynajęty przez prokuraturę do podania tak niepełnej i stronniczej informacji?
"Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej."
definicja niezamówionej informacji handlowej z ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Podpis pod artykułem nie jest "skierowany do oznaczonego odbiorcy" tylko do nieograniczonego kręgu...więc choćby z tego powodu to nie jest żadem spam...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.