Ja na ten temat pisalem juz sporo. W firmach "panstwowych" pracuja ludzie przyjeci z klucza: kolega, rodzina, znajomi. Zwykle nie maja pojecia zielonego o administracji serwerami lub serwisu internetowego. Calosc tlucze zwykle zewnetrzna firma o ile panstwowa placi reguralnie. Znam pare serwerow ktore stocha na archaicznym systemie z 2000 roku, takich gdzie dziala jeszcze PHP3 w najlepsze i dziur jest do kroci. Administrator wie o tym i nic nie robi bo po co. Dziala? dziala, to po co to ruszac.. jeszcze sie cos zepsuje i bedzie na niego. A za wlamami zawsze stoja hakerzy. Lepiej ich oskarzyc, wyslac zawiadomienie do prokuraturki i czekac cierpliwie az przyjdzie kwit o umorzeniu sprawy z racji na niska szkodliwosc spoleczna lub niewykryciu sprawcy (np hakerzy sa z IP kuby, chin lub rosji/ukrainy) :)))


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.