
To oczywiste, że taki wzrost w części wynika z popytu odłożonego, czyli firmy przez dłuższy czas nie kupowały i teraz już musiały kupić. A kupują, bo mają w końcu jaśniejsze perspektywy przed sobą. W części to oczywiście "normalny" popyt.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.