
"Larry Sanger podkreślił, że sporne obrazy nie przedstawiają rzeczywiście istniejących dzieci. Jednakże zgodnie z amerykańskim prawem nie jest wymogiem formalnym, by zdjęcia pokazywały prawdziwe osoby. Mówi ono jedynie o "wizualnej reprezentacji aktów seksualnego wykorzystywania dzieci" - Chore.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.