Moim zdaniem gliny zorganizowały walkę z piractwem w p2p i sieci torrentów. Mają założony kontrolny host który ściąga parę popularnych tytułów. Z tą pornografią to nie do końca jest legalna, bo ogólnie to nikt jej nie może zabronić, ale już ta dziecięca to przestępstwo kryminalne i można wyłapać nawet dychę. Bo tak na dobrą sprawę gdyby się wzięli na serio za piractwo to w co drugim domu by kogoś posadzili, a taka akcja byłaby naprawdę społecznie nieuzasadniona (mógłby nawet wybuchnąć bunt i wtedy władza musiałaby pakować manatki). To włamanie to bujda na resorach, nie ma nawet takiej opcji, za korzystanie z cudzego wifi ich nie posadzą. Szukali porno dziecięcej, to pewne jak w banku, a że zapewne nie znaleźli to czepiają się wszystkiego co mogą. Po prostu wzięli pod lupę najpierw abonenta a jak się okazało że to kto inny zaczęli dalej węszyć. Jeżeli kolesie udostępniali (tutaj pan władza ma absolutną rację bo nawet jak coś ściągniesz to to i tak udostępniasz) to bekną za piractwo, a że robili to przez cudze łącze to odpowiedzą za przestępstwo umyślne bo świadomie utrudniali organom wykrycie. Zwyczajnie, złapali lamerów którym wydawało się że są hakerami. A tak poza tym ta notka to strachy na lachy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.