Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Linux ratuje Windowsa. Nie wstyd Microsoftowi?

    25-03-2010, 14:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry

    To dosc naturalna kolej rzeczy ;) nie slyszalem jeszcz enigdy, by Windows uratowal jakikolwiek inny system ...

    Tak czy owak nie ma to zwiazku z MS, a raczej z firma produkujaca antywirusa. Ich posuniecie mnie nie dziwi - wypuszczaja cos, co jest odporne na malware i moze operowac w warunkach totalnego zainfekowania maszyny smieciami. Niby jakis bazowany na Win [w trybie RO] tez by sie pewnie sprawdzil, ale tam mozna by juz bylo wstrzykiwac kod w binarki, do pamieci, etc. Dopoki nie mamy do czynienia z multiplatformowym kodem malware, dopoty takie rozwiazania beda sie swietnie sprawdzaly.

    25-03-2010, 17:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    No cóż - jest takie coś z MS co ratuje system. Jest w 100% skuteczne i działa na wszystkich komputerach. Nie zajmuje wiele miejsca, za to jest szybkie. Jest to dyskietka od Win 98. Można za jej pomocą naprawdę wiele zrobić z zainfekowanym komputerem. :)

    25-03-2010, 19:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry
    [w odpowiedzi dla: ]

    To prawda - mozna jej np uzyc do sformatowania dysku c: ...

    Pomijam jej nieaplikowalnosc w przypadku wspolczesnego sprzetu, bo o tym zapewne wiesz ;)

    25-03-2010, 20:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Michal_

    Jak dla mnie płyta świetna. Antywirus i antymalware montujący automatycznie wszystkie systemy plików windows i je skanujący z poziomu nie zainfekowanego systemu, dostępny i szybki update baz wirusów i samego silnika skanującego (na 16 mbps łączu prawie nie zauważyłem oczekiwania), sam antywirus nie robi nic z automatu tylko po pełnym przeskanowaniu pozwala pojedynczo lub grupowo podejść do zagrożeń. Do tego moje 2 ulubione narzędzia - midnight commander do pracy na systemie plików, w tym usuwania na NTFS plików i katalogów, z którymi nie radzi sobie MS Windows, dwa testdusk - nie raz ratował d*e przy problemach z tablicą partycji bootrekordem czy odkasowaniem plików. Jak dla mnie to jest skandal, by tak drogi system jak wyższe wersje MS widnows przy lekkim przekłamaniu bootsecktora partycji NTFS (zdarza się dość często) nie potrafił nic więcej niż zaproponować sformatowanie w 99,99% nie uszkodzonej partycji - zazwyczaj wystarczy odtworzenie bootrekordu NTFS z kopii, która każda z nich ma 2.

    25-03-2010, 20:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~Henry]

    Wbrew pozorom działa bez problemu. Przecież można ją wgrać na cd, albo na pendrive... Czasami jest to ostatnia deska ratunku i w super nowoczesnym sprzęcie. :)

    25-03-2010, 21:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry
    [w odpowiedzi dla: ]

    A to ja juz wole UBCD/SysRescueCD ;)

    25-03-2010, 21:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~Henry]

    Ja prawdę mówiąc też, ale zdumiewające jest to, że ta niepozorna dyskietka jest nadal przydatna, bo MS "zapomniał" w późniejszych systemach o możliwości (i czasem konieczności) uruchomienia Windows bez graficznego interfejsu itp...

    26-03-2010, 01:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy