Palikot pisze, że PiS trzeba zabić śmiechem.
Tak jest! Zabić ich, odstrzelić ich śmiechem i wypatroszyć drwiną!. Na koniec dorżnąć watahy szyderstwem i kpiną.
Palikot wie, co mówi. Ośmieszenie to straszna broń. Nic nie uderza bardziej w godność człowieka, niż sprawienie, żeby inni się z niego śmiali.
Podobnie jest z godnością zbiorowości ludzkich, także partii politycznych. Ośmieszanie jest gorsze niż obelgi, gorsze niż fizyczny ból.
PiS jest zabijany na trzy główne sposoby.
Pierwszym jest wykluczenie. PiS-owi odmawia się prawa do funkcjonowania w demokracji. Przedstawia się tę partię jako antysystemową, niedemokratyczną, a nawet totalitarną. Gładko przechodzą porównania PiS-u do partii faszystowskiej czy do stalinowskiej KPP. Czynione są publicznie rozważania na temat delegalizacji PiS-u.
Gdyby zdarzył się podobny do łódzkiego zamach na jakieś biuro poselskie PO, myślę, że procedura delegalizacji PIS-u toczyłaby się już na wysokich obrotach.
4. Drugim sposobem zabijania PiS-u jest wzbudzanie strachu. PiS wszystkich aresztuje, prześladuje, podsłuchuje. Krew niewinna się leje, łzy prześladowanych płyną strumieniami. Podsłuchy w każdym domu i zagrodzie.No i trzeci sposób zabijania, najskuteczniejszy ośmieszanie. W PiS-ie śmieszne jest wszystko wzrost prezesa, posiadanie kota, a nawet brak konta bankowego.
Rzeczywiście trzeba się śmiać z człowieka, który nie ma konta w banku i nie płaci haraczu na niebotyczne, wielomilionowe pensje bankowych prezesów i dyrektorów.
Jakże śmieszny był peron we Włoszczowie i świętej pamięci jego twórca Przemysław Gosiewski!. Śmieszny ten facet chciał zatrzymywać pociągi na kieleckiej prowincji, a przecież wiadomo, że Polska jest tylko w wielkich miastach. Wystarczy, że pociąg jedzie z Warszawy do Krakowa, po drodze nie powinien zatrzymywać się nigdzie. Kabarety sobie urządzano na włoszczowskim peronie.
I ludzie się śmiali z tego peronu w całej Polsce. Nie było Gogola, który by zapytał wiecie, z kogo się śmiejecie? Z siebie się śmiejecie!
Napisałem trzy sposoby zabijania PiS-u?
Źle policzyłem. Jest już czwarty sposób, ten który zastosował w Łodzi Ryszard C. Sposób pochodny od tych trzech pierwszych..
@~liko :)
Nie dość,że próbowali być trendy i dali w inglisz,to jeszcze z błędem
@~Chyży Ruj
Problem z tym,że wszyscy wielcy naszej polityki już się wykazali przez kilka ostatnich lat (wiadomo z jakim skutkiem).
Możesz polecić coś nowego i,no i tak z ręką na sercu :).Acha,nowe partie ze starą obsadą się nie liczą :))


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.